strona głównainfoWydawnictwo Kolumbnapisz do nas

OBIEŻYŚWIAT.com

OBIEŻYŚWIAT NA CD | KRAJE | REPORTAŻE | OPOWIEŚCI | FOTOGALERIA | FILMOTEKA | KLUB | KONKURSY| KSIĘGARNIA

NOWY NUMER OBIEŻYŚWIATA

     W salonach prasowych ukazał się kolejny numer 1(13) styczeń - marzec 2008 magazynu turystycznego OBIEŻYŚWIAT. Magazyn jest kierowany do wszystkich osób kochających podróże. Oprócz reportaży i zdjęć zawiera także ofertę podróży po Polsce i wyjazdów do krajów tak bliskich jak Irlandia, Norwegia, czy popularnych jak Włochy, nieco dalszych jak Jordania, Egipt i Tunezja oraz do tak dalekich jak Australia, Malezja czy Wyspy Galapagos należące do Ekwadoru. OBIEŻYŚWIAT jest najtańszym polskim magazynem turystycznym. Kosztuje 2,95 zł, ale mimo niskiej ceny znajdziecie w nim Państwo kilkanaście ciekawych, inspirujących do podróży tematów i konkurs. Aktualny numer będzie w sprzedaży do końca marca 2008 roku.

: W numerze

REALIZUJMY PODRÓŻNICZE MARZENIA...

GOŚCINNE KRÓLESTWO
Jordania

MIASTO POKOJU
Izrael - Jerozolima

EGIPSKIE WAKACJE
Sharm El Sheikh

TUNEZJA INACZEJ

KSIĄŻKI I MULTIMEDIA

KRAINA GÓR I KOŚCIOŁÓW
Włochy - Abruzja

BRAMA DO FIORDÓW
Norwegia - Bergen i Hordaland

PRZY PIWIE NIE TYLKO O POLITYCE
Irlandia - Belfast

DOLINA POPRADU
Polska - Beskid Sądecki

PODRÓŻ ZA GROSZE
Z notatnika podróżnika

WYSPY ŻÓŁWIE
Ekwador - Galapagos

KOCIE MIASTO I ŁOWCY GŁÓW
Malezja - Borneo

VII PODRÓŻ DOOKOŁA ŚWIATA

SZWAJCARSKIE SCYZORYKI

INFORMACJE I KONKURS

: WSTĘP

Realizujmy podróżnicze marzenia...


     Na przekór zimie, zapraszamy Państwa w nieco cieplejsze niż u nas klimaty. To niezły okres na krótkie, egzotyczne podróże, bo przed głównym sezonem jest dużo taniej, mniej tłoczno, a temperatury nie sięgają 50oC. Dobrym wyborem okazać się może Jordania. Ostatnio uruchomiono tanie loty czarterowe z Warszawy do Ammanu. Kraj ten zaoferować może wiele zabytków na biblijnych ziemiach, plaże nad Morzem Martwym i Czerwonym oraz niesamowitą pustynię Wadi Rum. Stąd warto wybrać się też do Izraela, choćby po to, by zobaczyć Jerozolimę, jedną z kolebek ludzkiej cywilizacji.
     Nadal popularny jest wciąż Egipt oraz jego główny kurort Sharm El Sheikh, z pięknymi rafami koralowymi, wycieczkami na pustynię i spotkaniami z Beduinami. Natomiast do Tunezji zapraszamy na wycieczkę po jej mało znanym południu. Oczywiście, przy grubszym portfelu, możemy doświadczyć zawsze bardziej odległej egzotyki, na przykład na rejsie po Wyspach Galapagos, czy w Sarawak na Borneo, w krainie łowców ludzkich głów.
     Zima to także dobry czas na zaplanowanie bliższych wyjazdów. W Polsce niezłym celem jest Beskid Sądecki z malowniczą Doliną Popradu, a we Włoszech - region Abruzja, kraina gór i kościołów. Zachęcamy też do odwiedzania krajów północnej Europy. Artykułem o Belfaście zaczynamy cykl reportaży z Irlandii. Natomiast wizytą na norweskich fiordach w okolicy Bergen, chcemy zachęcić Państwa do częstszych wizyt w krajach skandynawskich, o których pisać będziemy w następnych wydaniach naszego magazynu.
     Dwoje globtroterów, Monika Witkowska i Andrzej Sochacki, który właśnie wrócił ze swojej siódmej wyprawy dookoła świata, przekonują, że warto podróżować i wcale nie musi być to poza zasięgiem naszej kieszeni.

: Fragmenty artykułów

GOŚCINNE KRÓLESTWO
Jordania


    Nasz artykuł o Petrze, mieście wykutym w czerwonym piaskowcu, jednym z siedmiu nowych cudów świata, wzbudził duże zainteresowanie Czytelników podróżami do Jordanii. Jeszcze do niedawna kraj ten rzadko był odwiedzany przez Polaków ze względu na wysoką cenę wycieczek. Od czerwca 2007 roku sytuacja się zmieniła ze względu na uruchomienie przez jordańśkie linie lotnicze Royal Jordanian taniego połączenia czarterowego Amman-Warszawa-Amman. Ten nowy most powietrzny umożliwił np. znanemu touroperatorowi Selectours & Telemac sprzedaż tygodniowych skierowań wczasowych już od ok. 1400 zł (przeloty, hotel 3 gw., wyżywienie HB) do kurortu Akaba (arab. Al-Aqaba) nad Morzem Czerwonym, znanego również z raf koralowych. Staniały również wycieczki objazdowe po Jordanii lub też po tym kraju połączone ze zwiedzaniem lub pobytem w Izraelu i Egipcie. Tygodniowe wycieczki proponuje się już od 2400 złotych.

MIASTO POKOJU
Izrael - Jerozolima


     Hebrajska nazwa Jerozolimy, Yerushalayim, jest tłumaczona jako Miasto Pokoju. Tysiące lat historii, jak również ta najnowsza, nie potwierdzają tej nazwy. Teraz panuje tam jednak spokój. Jerozolima, miasto w Izraelu (Judea), liczące ponad 700 tysięcy mieszkańców, warte jest odwiedzenia z wielu względów. Tu splatają się trzy wielkie religie świata, a zabytków i miejsc godnych zobaczenia wystarczy na wiele dni pobytu. Warto wybrać się teraz, póki od dłuższego czasu panuje spokój w niekończącym się konflikcie izraelsko-palestyńskim. O poczuciu bezpieczeństwa może świadczyć prawie dwukrotnie większa niż przed rokiem liczba turystów z Polski odwiedzających Izrael i Jerozolimę w 2007 roku.

EGIPSKIE WAKACJE
Sharm El Sheikh


     Coraz więcej osób zaczyna dzielić swój urlop na kilka części i na przykład zimą, chcąc przedłużyć sobie lato, leci do ciepłych krajów. Najpopularniejszym od stycznia do kwietnia tanim kierunkiem takiego wyjazdu jest niewątpliwie Egipt. Dlaczego? Jest kilka powodów.
     Po pierwsze - dużo niższe w tym okresie ceny, bo np. znany touroperator Pegas Tourstik proponuje 7-dniowy pobyt w hotelu trzygwiazdkowym ze śniadaniem i obiadokolacją już od 990 zł. W cenie jest przelot w obie strony. Drugi powód ?- to oczywiście sam Egipt, kraj niepowtarzalny i wyjątkowy pod każdym względem. Są tu do oglądania liczne pamiątki po jednej z najstarszych cywilizacji, piękne plaże, dobre hotele, wycieczki na pustynie, no i bardzo popularne nurkowanie do raf koralowych w Morzu Czerwonym. Trzecim powodem popularności tego kraju zimą jest fakt, że z tanich kierunków egzotycznych w kurortach egipskich jest najcieplej, a temperatury od stycznia do kwietnia wahają się w granicach 20-30 st. C.

TUNEZJA INACZEJ

Kraj ten już dawno nie należy do kierunków egzotycznych. Trudno chwalić się przed znajomymi urlopem w Tunezji. Wielu z nas przecież już tam było, znają Tunezję. Ale czy naprawdę? Zapraszam do podróży po Tunezji, po jej mniej znanym Południu, po jej starożytnych miastach, oazach i ksarach.
     W średniowieczu mawiano, że wizyta w Monastyrze była pierwszym krokiem w drodze do raju. Spacer po medinie jest - jak w każdym historycznym mieście - dużą przyjemnością. Zwiedzić trzeba koniecznie ribat, ufortyfikowany klasztor muzułmański. Najstarsze zachowane jego fragmenty, poddane intensywnej renowacji, to nador (wieża strażnicza) i teren wokół jej podstawy (VIII-X w.). Mury wznieśli Aghlabidzi w IX w., ale obwarowania przebudowywano jeszcze wielokrotnie - aż do XVII w., kiedy to w narożnikach dodano ośmiokątne wieże. Z wałów obronnych i wieży strażniczej rozciąga się wspaniały widok na miasto i wybrzeże. Kompleks ten jest jednym z ulubionych miejsc reżyserów szukających plenerów z islamską architekturą. Nakręcono tutaj wiele scen do "Żywotu Briana" Monty Pythona, a Franco Zeffirelli umieścił tu epizody "Jezusa z Nazaretu."
     Monastyr to również rodzinne miasto pierwszego prezydenta niepodległej Tunezji, który aż do śmierci w kwietniu 2000 r. mieszkał na przedmieściach.
W mauzoleum Habiba Bourguiby jest niewielka kolekcja jego przedmiotów. Sama budowla jest wdzięczna i elegancka, a pamięć o sławnym mieszkańcu wciąż żywa.

KRAINA GÓR I KOŚCIOŁÓW
Włochy - Abruzja


     Region, położony zaledwie o pół dnia jazdy samochodem od Rzymu, ma wszystko, co prawdziwemu turyście potrzeba. Bogactwo zabytków, urocze miasteczka malowniczo położone na grzbietach wzgórz, jeziora, lasy, w których żyją wilki i niedźwiedzie, ośnieżone szczyty gór i wybrzeże Adriatyku z czystą wodą i szerokimi, piaszczystymi plażami.
     Stolicą regionu Abruzzo jest L'Aquila - jednocześnie jedna z czterech prowincji obok Chieti, Pescary i Teramo. Odkrywany wciąż na nowo region Włoch zadziwić może swoją dzikością, a jednocześnie uporządkowaniem. Apeniny z najwyższymi szczytami, jak San Grasso i Maiella, sprawiają, że mikroklimat jest tu wyjątkowo sprzyjający rolnictwu. Parki Narodowe gromadzą dzikie ptactwo i zwierzynę, łącznie z watahami wilków, swobodnie przemieszczających się w niedostępnych partiach gór, i niedźwiedziami brunatnymi, których naliczono tu ok. 50 sztuk.

BRAMA DO FIORDÓW
Norwegia - Bergen i Hordaland


     Znajdujące się na liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO, założone już w 1070 roku Bergen to drugie co do wielkości miasto w Norwegii liczące sobie ok. 230 tys. mieszkańców. Położone przepięknie na styku Morza Północnego i Norweskiego miasto to nazywane jest "bramą do fiordów" lub "miastem między siedmioma górami".
     Charakterystyczna dla Bergen jest zabytkowa drewniana zabudowa wybrzeża, zwłaszcza dzielnica Bryggen, tzw. Nabrzeże Hanzeatyckie, po wschodniej stronie portu Vagen. Mimo, iż drewniane nabrzeże zostało zbudowane po wielkim pożarze w 1702 roku, jest ono przykładem średniowiecznej tradycji budowlanej. Dzielnica portowa, z rzędami domków i wąskimi uliczkami, pozwala zwiedzającym przenieść się w czasie. Jednakże Bergen to cos więcej niż tylko Bryggen, to również wspaniała historia, którą wyczytać można z samego planu miasta, jego architektury, a także z mnogości instytucji kulturalnych w mieście.

PRZY PIWIE NIE TYLKO O POLITYCE
Irlandia - Belfast


     Kojarzy nam się pewnie jako "bombowe" miasto. I słusznie, tyle że zależy jak słowo "bombowe" interpretować. Zamieszki, zamachy, uliczne walki to już przeszłość. Teraz Belfast pokazuje drugie, spokojne oblicze miasta do którego warto przyjechać choćby i na weekend.
     Poznawanie stolicy Irlandii Północnej zaczynam od pubów. Przyjechaliśmy do Belfastu wieczorem, ale szkoda nam czasu, by siedzieć w hotelu - ruszamy "w miasto". Zaczynamy od kultowego tutaj "Crown Liquor Saloon" - "crown" to po angielsku korona i rzeczywiście widnieje ona przed wejściem. Powstały jeszcze w XIX wieku pub jest chroniony jako zabytek - wnętrze oświetlają lampy gazowe, część sali podzielona na tzw. "snug`i" czyli boksy dające poczucie kameralności (kelnera wzywa się specjalnym dzwonkiem), piwo leje się strumieniami. Piwo dla Irlandczyków jest bardzo ważne. My oczywiście zamawiamy kojarzącego się z Irlandią "Guinessa", chociaż nie ma co kryć, że nie wszyscy przepadają za tym niemal czarnym (a właściwie - rubinowym), ciężkim w smaku "browarem" z obowiązkową białą pianką, jak pouczają znawcy "grubą na palec".

DOLINA POPRADU
Polska - Beskid Sądecki


     Beskid Sądecki to kraina o wyjątkowej historii i niepowtarzalnej atmosferze. Sławne uzdrowiska, jak Krynica, Piwniczna czy Muszyna to nie jedyne atrakcje tego regionu. Jest jeszcze piękna dolina Popradu z malowniczym przełomem koło Żegiestowa, gdzie zobaczyć wędkarzy wyciągających z wody srebrzyste pstrągi i zbieraczy wynoszących z lasu z kosze dorodnych rydzów. Podczas wędrówek szczytami otwierają się zapierające dech w piersiach wspaniałe widoki na wschodnie Tatry i pasma Beskidu Niskiego.
     Beskidzkimi dolinami i szczytami prowadzi szereg szlaków turystycznych, w tym ponadregionalny Małopolski Szlak Budownictwa Drewnianego przez dawne wioski Łemków, którzy wysiedleni stąd po wojnie, pozostawili po sobie dużej urody drewniane cerkwie. Aby zapoznać się z kulturą Łemków, trzeba wybrać się do Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu oraz do Sądeckiego Parku Etnograficznego.

PODRÓŻ ZA GROSZE
Z notatnika podróżnika


- Ty to masz dobrze! - z zazdrością westchnął kolega, po tym jak usłyszał, że właśnie wróciłam z dalekiej Azji. - A ty niby dlaczego nie możesz wyjechać? - zdziwiłam się szczerze. - No wiesz, kasa. Zatkało mnie. Kto jak kto, ale akurat ten koleżka na brak pieniędzy narzekać nie może. Pensja taka, o jakiej ja nawet nie marzę, willa, jakiej nie powstydziliby się aktorzy z Hollywood. Nie było sensu wdawać się w dyskusje. Wiedziałam, co zaraz usłyszę. Że przecież trzeba kupić nowy samochód (dotychczasowy ma już przecież dwa lata) i wymienić kafelki w łazience z różowych na niebieskie, a na dodatek żona upomina się o kino domowe. A zresztą wyjechać i tak nie można, no bo kto będzie pilnował domu?
    Właściwie to współczuję koledze. Stał się niewolnikiem własnych pieniędzy, w dodatku na własne życzenie. U mnie jest nieco inaczej. Samochód niezbyt imponujący, ma po prostu jeździć, a co do urządzenia mieszkania to cóż, mając do wyboru kupić nowe meble lub gdzieś wyjechać - wybieram to drugie. Kwestia hierarchii potrzeb. Ja akurat do przedmiotów materialnych odnoszę się z dystansu, tym bardziej, że wiem, jak łatwo jest stracić to co się ma, ale jedną z niewielu rzeczy, których nikt na pewno nie może mi zabrać, są pozostające z podróży wspomnienia.
     Rozumiem, jest wiele powodów, które utrudniają lub wręcz uniemożliwiają podróżowanie. Zdrowie, ważne sprawy losowe. Czas nie jest argumentem, bo zwykle zabiera go praca, czyli - bądźmy szczerzy, chęć zarabiania. Pieniądze, a raczej ich brak, przeszkody również nie stanowią, jako że "dla chcącego nic trudnego". Kiedy rozpoczynałam swoje zagraniczne podróże, miesięczna pensja przeciętnego Polaka wynosiła 20 dolarów i tyle też wynosił mój budżet w czasie pierwszej podróży dookoła Europy. Jedzenie zabrałam z Polski, spałam na dziko w namiocie, jeździłam autostopem. Jednak zupełnie bez pieniędzy nie da rady. Poszłam do muzeum, kupiłam kawałek chleba i. było po pieniądzach. Nie było wyboru - zaczęłam szukać pracy, w czym autostop jest bardzo przydatny.

WYSPY ŻÓŁWIE
Ekwador - Galapagos


     Niełatwo było znaleźć Galapagos na mapie, a jeszcze trudniej było tam dotrzeć. Ale do odważnych świat należy!
Duża odległość archipelagu od stałego lądu, jedyna możliwa komunikacja drogą powietrzną, konieczność wpłacenia należności za podróż z dużym wyprzedzeniem, ograniczona dostępność ze względu na ściśle przestrzegane limity turystów - stanowiły spore wyzwanie.
     Na lotnisku w Quito, stolicy Ekwadoru, przed odlotem na wyspę Baltra, gdzie znajduje się jedno z dwóch lotniska całego Archipelagu, dokonywana jest szczegółowa odprawa bagażowa. Sprawdzane jest czy turyści nie przewożą świeżej żywności, owoców i warzyw. Ogromny Boening pomalowany w żółwie i iguany w drodze na archipelag zatrzymuje się jeszcze w Guayaquil, największym mieście Ekwadoru, aby zabrać kolejnych chętnych na wyspy. Z lotniska krótki przejazd do portu, gdzie okrętujemy się na 10-osobowy, wcześniej zarezerwowany statek. W porcie na chodniku i na ławkach witają nas wygrzewające się w słońcu uchatki, niebojące się człowieka.

KOCIE MIASTO I ŁOWCY GŁÓW
Malezja - Borneo


     Kiedy w roku 1839 bogaty angielski poszukiwacz przygód James Brook zbliżał się swoją łodzią do jednego z osiedli położonych na północnym wybrzeżu wyspy Borneo, zapytał swojego tłumacza jak się ono nazywa? Ponieważ Brook wskazał ręka w kierunku na spacerującego po nabrzeżu kota, ten zaś bez namysłu odpowiedział Kuching, co po malajsku znaczy kot. To tylko jedna z wielu wersji, skąd wzięła się nazwa miasta Kuching, stolicy malezyjskiej prowincji Sarawak.
     Położone na skraju dżungli i brzegami rzeki Sarawak ponad 400-tysięczne miasto jest bardzo dumne ze swojego kociego pochodzenia. W mieście udało nam się odnaleźć trzy kocie monumenty oraz jedną fontannę, chociaż żywych kotów nie żyje tam więcej jak w każdym innym mieście. To chyba jedyne miejsce na świecie, gdzie zwiedzić można kocie muzeum.

VII PODRÓŻ DOOKOŁA ŚWIATA

     18 grudnia 2007r. Andrzej Sochacki "Jędrek" dotarł autem VW Caddy Tramper
do Tarnowa na metę VII Podróży Dookoła Świata Samochodem 30 Dni Po Lądzie. Trasa biegła z Polski do Władywostoku - 16 dni, tranzytem przez Koreę - 1 dzień, USA, od Pacyfiku do Atlantyku - 3 dni i Europę, od Lizbony do Polski - 3 dni. Razem po lądzie auto jechało 23 dni i zrobiło 22 500 km. Oczywiście, auto musiało jeszcze odbyć dwie podróże morskie przez Pacyfik i Atlantyk, a kierowca - analogiczne podróże morskie. Andrzej Sochacki podczas swoich poprzednich sześciu podróży dookoła ziemi nigdy nie wybiera takiego samego środka lokomocji. Po volkswagenie garbusie był samolot, jacht, pociąg i dwukrotnie motocykl. Poza tymi wielkimi wyprawami pokonywał też mniejsze trasy, np. dookoła Stanów Zjednoczonych, dookoła Polski, po Alasce. W podróży był ponad ciągu 10 lat i przejechał przez 134 kraje.
     Na siódmą wyprawę wyruszył w połowie sierpnia. Samochód VW Caddy Tramper, którego nazwał "Kufer", spisał się dobrze. Tylko w podróży morskiej do Lizbony rozładował się akumulator. Wyprawa trwała nawet krócej niż 30 dni, bo po lądzie auto jechało w sumie 23 dni. Odbywała się w kilku etapach: pierwsza część z Polski do Irkucka, druga z Irkucka do Władywostoku - najtrudniejsza, bo po bezdrożach Syberii, później transport po Korei Południowej, dalej Stany Zjednoczone i Europa, z Lizbony do Polski.
     Powrót w grudniu nie stanowi opóźnienia jego planów. Założenie było takie, by przejechać lądy samochodem w ciągu 30 dni, pozostałą część trasy przebył drogą powietrzną, a samochód płynął morzem. Według oficjalnych wymogów, czyli przecięcia wszystkich południków i pokonania minimum 20 tys. km, podróż dookoła świata została zrealizowana.

SZWAJCARSKIE SCYZORYKI

Wszystko zaczęło się w1886 roku, kiedy to Karol Elsener, syn kapelusznika, założył w Ibach w szwajcarskim kantonie Schwyz mały warsztat nożowniczy. Dziś jest to największa fabryka noży w Europie zatrudniająca 950 pracowników.
    W 1891 roku dostarczył pierwszą partię scyzoryków w metalowej oprawie tzw. "noże żołnierskie" dla armii szwajcarskiej. Dalsze zamówienia pozwoliły na znaczne zwiększenie produkcji i stworzenie wielu nowych miejsc pracy w słabo uprzemysłowionej okolicy i powstrzymały emigrację biednej ludności rolniczej kantonu Schwyz.
    Karol Elsener zaczął produkcję kolejnych ulepszonych scyzoryków, które nazwał: nóż uczniowski, nóż kadecki, nóż chłopski. Doskonałym pomysłem był scyzoryk z sześcioma narzędziami umieszczonymi tylko na 2 sprężynach. Dzięki temu wynalazkowi, lekki i elegancki scyzoryk (miał 2 ostrza, śrubokręt, otwieracz do puszek, korkociąg i szydło), nazwany "nożem oficerskim" (Offiziersmesser) został oficjalnie zarejestrowany i opatentowany w 1897 r. Z czasem doszły nowe narzędzia i dziś, największy model o nazwie "Swiss Champ" posiada ponad 30 narzędzi lub funkcji. To już nie jest scyzoryk, ale wielofunkcyjny zestaw narzędzi.
    W 1909 roku zmarła matka Karola Elsnera, który jej imię Victoria uczynił marką handlową swoich noży. Stały się one wkrótce symbolem szwajcarskiej jakości i precyzji wykonania, dlatego też "noże oficerskie" zaczęto znakować inkrustowanym godłem Szwajcarii, aby odróżnić oryginalny produkt od imitacji. Kiedy w 1923 roku wprowadzono do produkcji stal nierdzewną, produkowane w Ibach noże zostały oznaczone jej symbolem INOX. Z połączenia obu tych wyrazów powstała dzisiejsza nazwa firmy VICTORINOX.

KONKURS "OBIEŻYŚWIATA"

Kolejna edycja konkursu o Słowacji ogłoszonego w nr 4(12)2007 MT OBIEŻYŚWIAT rozstrzygnięta! Prawidłowa odpowiedź brzmi: uzdrowisko w zachodniej Słowacji, w którym odbywają się festiwale filmowe to Trencianske Teplice. Nagroda główna, voucher na weekendowy pobyt dla dwóch osób wraz ze wszystkimi atrakcjami parku wodnego AQUACITY w Popradzie, powędruje do pani Izy Ostrowskiej z Pieścirogów. Natomiast przewodniki turystyczne Hachette Livre wygrały panie Danuta Dolinowska, Hanna Skoczeń i Jarosław Kozłowski. Gratulujemy! Nagrody prześlemy pocztą.
Kolejny konkurs dotyczy słonecznej Jordanii. Dla 3 osób, które prawidłowo odpowiedzą na poniższe pytanie, wylosujemy przewodniki turystyczne wydawnictwa Hachette Livre.

JAK NAZYWA SIĘ RODZINA KRÓLEWSKA WŁADAJĄCA JORDANIĄ?

Odpowiedź wraz z doklejonym kuponem konkursowym prosimy nadsyłać na kartkach pocztowych do 15.O3.2008 roku pod adres: MT OBIEŻYŚWIAT, ul. Norwida 61, 76-200 Słupsk.


MULTIMEDIALNY OBIEŻYŚWIAT

     Prawie 6500 starannie pose- gregowanych i opisanych zdjęć, 155 minut filmów, ponad 15 godzin radiowych opowieści podróżników i muzyki etnicznej oraz 400 ekranów tekstu zawarte są na 4 płytach CD-ROM multimedialnej wersji magazynu OBIEŻYŚWIAT. Niewiarygodne, a jednak prawdziwe! Płyty te powstały w latach 2002-2004 na skutek sukcesywnego gromadzenia i opracowywania przez Wydawnictwo KOLUMB relacji polskich podróżników z wypraw na 7 kontynentów.
     Są tam reportaże m.in. z rejsów dookoła świata kpt. Krzysztofa Baranowskiego na "Lady B" oraz jachtem "Marią" czy 6 wypraw wokół globu Andrzeja Sochackiego. Trasy biegną przez kilkadziesiąt państw - od najbardziej odległej Nowej Zelandii i dalej m.in. przez wyspy Pacyfiku, Australię, Indonezję, Malezję, Laos, Tajlandię, Sri Lankę, Indie, Nepal, Tybet i Chiny, syberyjskie połacie Rosji, Oman, Jemen, Turcję, Syrię, Egipt, Togo, RPA, Norwegię, Finlandię, Litwę, Łotwę, Estonię, Słowację, Hiszpanię, Portugalię, USA, Boliwię, Peru aż po Antarktydę. Wystarczy tego na 60 godzin oglądania, słuchania i czytania. Jest to prawdziwa uczta duchowa dla każdego, kto kocha podróże i niezastąpiona pomoc dydaktyczna w nauce geografii. Więcej informacji na www.obiezyswiat.com

SUPER OFERTA
4 x PC CD-ROM w cenie 2
Cena promocyjna kompletu:
39,80 zł zamiast 79,60 zł
(wysyłka na koszt wydawcy)

Zamów:
kolumb@obiezyswiat.com
tel. 059 842 49 53

-------------------------------------------------------------------------

O NAJNOWSZE WYDANIE MAGAZYNU OBIEŻYŚWIAT PYTAJ
W SALONACH PRASOWYCH RUCH, KOLPORTER I EMPIK!


Pakiety numerów archiwalnych magazynu OBIEŻYŚWIAT można kupić
w wysyłkowej Księgarni Obieżyświatów.

Zobacz numery archiwalne:


OBIEŻYŚWIAT 4(12)/2007


OBIEŻYŚWIAT 3(11)/2007


OBIEŻYŚWIAT 2(10)/2007


OBIEŻYŚWIAT 1(9)/2007


OBIEŻYŚWIAT 3(8)/2006


OBIEŻYŚWIAT 2(7)/2006


OBIEŻYŚWIAT 1(6)/2006

 

OBIEŻYŚWIAT NA CD | KRAJE | REPORTAŻE | OPOWIEŚCI | FOTOGALERIA | FILMOTEKA | KLUB | KONKURSY| KSIĘGARNIA
STRONA GŁÓWNA | INFO | WYDAWNICTWO KOLUMB | NAPISZ DO NAS

Wszelkie prawa zastrzeżone (c) Copyright by Wydawnictwo Kolumb