strona głównainfoWydawnictwo Kolumbnapisz do nas

OBIEŻYŚWIAT.com

OBIEŻYŚWIAT NA CD | KRAJE | REPORTAŻE | OPOWIEŚCI | FOTOGALERIA | FILMOTEKA | KLUB | KONKURSY| KSIĘGARNIA

NOWY NUMER OBIEŻYŚWIATA

     W salonach prasowych ukazał się kolejny numer 4(12) październik-grudzień 2007 magazynu turystycznego OBIEŻYŚWIAT. Magazyn jest kierowany do wszystkich osób kochających podróże. Oprócz reportaży i zdjęć zawiera także ofertę podróży po Polsce i wyjazdów do krajów tak bliskich jak Słowacja, Dania, czy popularnych jak Hiszpania, nieco dalszych jak Albania i Jordania oraz do tak dalekich jak Madagaskar czy leżące na południowym pacyfiku Wysp Cooka. OBIEŻYŚWIAT jest najtańszym polskim magazynem turystycznym. Kosztuje 2,95 zł, ale mimo niskiej ceny znajdziecie w nim Państwo kilkanaście ciekawych, inspirujących do podróży tematów i konkurs. Aktualny numer będzie w sprzedaży do końca grudnia 2007.

: W numerze

KONIN I OKOLICE

HISZPANIA
Kraina magii i czarów

DANIA
Wyspa spełnionych marzeń

KSIĄŻKI I MULTIMEDIA

ALBANIA
Republika E Shqipërise

SŁOWACJA
Trenčianske Teplice

INFORMACJE

WŁOCHY
Bombardino? Tak w Trentino!

FASCYNUJĄCE MAROKO

JORDANIA
Petra - nowy cud świata

MADAGASKAR
Egzotyczna przygoda

WYSPY COOKA
Rajskie Antypody

GMINA REWAL

SŁUPSK ZAPRASZA

Z NOTATNIKA PODRÓŻNIKA

: WSTĘP

Przedłużmy sobie lato...

     ...i pojedźmy na południe Europy. Nasz niestrudzony podróżnik Grzegorz Micuła zaprasza na niewiarygodnie zróżnicowane wybrzeże hiszpańskiej Galicji, uważane jest za najpiękniejsze w Europie oraz za krainę magii i czarów. Tam koniecznie też trzeba odwiedzić Santiago de Compostela, które, obok Jerozolimy i Rzymu, jest jednym z trzech najważniejszych ośrodków chrześcijaństwa. Waldemar Ławecki, specjalista od podróży na wschód i do krajów rzadko odwiedzanych, proponuje wyjazd do Albanii, kraju, który po latach całkowitej izolacji teraz dynamicznie otwiera się na świat i turystów i wkrótce może stać się turystycznym rajem.
    Grupa dynamicznych podróżników przekonuje nas, ze do Afryki warto wybrać się nawet niewielką terenówką, a niesamowicie egzotycznym i orientalnym celem może dla każdego stać się Maroko. Od kalejdoskopu kolorów, towarów, zapachów, dźwięków i smaków tam naprawdę zawiruje nam w głowie. Natomiast w Jordanii czeka na ludzi ciekawych świata jakby wyjęta jakby ze snu Petra - miasto w całości wykute w różowym piaskowcu. Na początku lipca tego roku trafiła na nową listę cudów świata. Wycieczki do Jordanii i Izraela są już w zasięgu kieszeni wielu Polaków i kosztują niecałe 3000 złotych. Staniały, bo oparte są głównie na transporcie czarterowym.
Łukasz Wall zaprasza na czwartą wyspę świata, która kojarzy nam się z czerwono-pomarańczowym krajobrazem ziem baobabami, lemurami, kameleonami, rajskimi plażami nad błękitnymi wodami Oceanu Indyjskiego, licznymi plemiona żyjącymi jak przed wiekami w wioskach, do których nie prowadzą żadne drogi. A nasz niezmordowany korespondent z południowego Pacyfiku, Boguś Nowak (na codzień chodzący wyłącznie do góry nogami!) tym razem proponuje odwiedzić Wyspy Cooka, aby przekonać się, że świat to tylko bezkresny ocean, a w jego w środku leży rajska laguna z kilkoma malutkimi wyspami, no i - oczywiście - my.
     Prawdopodobnie podobnego wyciszenia doznamy zamykając się w pustelni ojców Kamedułów w Bieneszewie, niedaleko Konina, ale Monika Witkowska jednak gorąco namawia, że trzeba jechać gdziekolwiek, nie oglądając się nic i na nikogo. Bo podróżować samemu nie znaczy samotnie!

: Fragmenty artykułów

KONIN I OKOLICE

     Książę Leszek polując zapędził się samotnie za jeleniem, gubiąc przyboczną drużynę. Gdy zmęczony siadł pod drzewem, został napadnięty przez smolarzy leśnych. Leszek bronił się i powoływał na swą nietykalność książęcą. Obiecywał nagrodę, groził nadciągającą drużyną. Niewiele to jednak pomogło. Smolarze przewrócili go i poczęli zdzierać szaty. Wtem dał się słyszeć tętent koni. Napastnicy przekonani, że nadciąga drużyna księcia porzucili łupy i zbiegli do lasu. Okazało się, że był to tabun koni pasących się na leśnych polanach, spłoszonych przez jakiegoś drapieżnika. Książę wdzięczny zwierzętom za ocalenie życia założył miasto i nazwał je Koninem, a w herbie miasta umieścił konia. Dziś miasto to, położone na trasie między Poznaniem (100 km), a Warszawą (200 km) jest jednym z ciekawszych celów turystycznych Wielkopolski.


HISZPANIA
Kraina magii i czarów


     Niewiarygodnie zróżnicowane wybrzeże hiszpańskiej Galicji uważane jest za najpiękniejsze w Europie. Skaliste klify spadające stromymi urwiskami do wzburzonego morza, przecięte głębokimi ujściami siedemnastu większych i dziesiątkami mniejszych rzek tworzą unikalne wybrzeże riasowe. Ta najbardziej zielony zakątek Hiszpanii przypomina raczej Irlandię. Tutejsza ludność ma celtyckie korzenie i posługuje się językiem gallego.
    Santiago de Compostela jest, obok Jerozolimy i Rzymu, jednym z trzech, najważniejszych ośrodków chrześcijaństwa. W 813 roku mieszkający w pobliżu pustelnik Pelagio widział świecącą gwiazdę i słyszał anielską muzykę. Biskup Teodomir nakazał poszukiwania, które zakończyły się odkryciem grobu apostoła Jakuba Starszego. Miejsce to nazwano Compostela (z łaciny campus stellae - pole gwiazdy). Gdy rzecz się rozniosła, z całej Europy zaczęli ciągnąć pielgrzymi. Na szlakach do Composteli zwanych drogą św. Jakuba - Camino de Santiago, powstały liczne schroniska, prowadzone przez bractwa pątnicze św. Jakuba Apostoła (towarzysza wędrówek Jezusa, który po jego śmierci prowadził ewangelizację na terenie dzisiejszej Hiszpanii). Przed katedrą w Santiago można kupić na pamiątkę muszlę małża przegrzebka - symbol św. Jakuba, talizman i znak rozpoznawczy pielgrzymów.


Wyspa spełnionych marzeń

     Każdy kto pierwszy raz przyplywa na Bornholm jest pod urokiem tutejszych domów. W wiekszości parterowe urzekają swym pieknem i prostotą. Małe i wąskie uliczki, stonowane kolory elewacji z przewagą bieli, żółci i "bornholmskiej czerwieni" stwarzają przyjazny klimat. Mieszkańcy są uśmiechnięci i pogodni, a ich życzliwość jest przysłowiowa. Również natura wyspy jest urzekająca i mieści w sobie wszystko co najpiekniejsze w Skandynawii. Bornholm jest zbudowany z jednych z najstarszych w Europie prekambryjskich granitów i gnejsów. Tworzą one w północnej i wschodniej części wyspy klifowe i szkierowe wybrzeże, które kojarzy się z urodą śródziemnomorskich brzegów. Wrażenie to pogłębia ciepły mikroklimat sprzyjający wegetacji wielu roślin typowych dla basenu Morza Śródziemnego.
     Na Bornholmie jest wiele miejsc, które sprzyjają podróżom w czasie. Jednym z nich są największe w Skandynawii ruiny średniowiecnego zamku - Hammershus. Jego budowę rozpoczęto w XIII w a od 1822 roku ruiny zamku zostały objęte całkowitą ochroną. Powiew dawnych czasów można poczuć również w jednym z czterech kościołów rotundowych i w Centrum Średniowiecznym w Osterlars. Natomiast NaturBornholm to miejsce, w którym zdobywanie wiedzy to ekscytująca przygoda i dobra zabawa. To centrum edukacyjno-muzealne, gdzie w "maszynie czasu" można cofnąć się do momentu narodzin wyspy czyli o 1700 milionów lat, a następnie prześledzić etapy w historii wyspy, która 540 milionów lat temu była pustynią na półkuli południowej.


Republika E Shqipërise

     W kabarecie Jana Pietrzaka funkcjonował przez lata dowcip, że wprawdzie gonimy Europę i ciężko nam z tym idzie, ale za to jesteśmy przed Albanią. Mam wrażenie, że ukuty slogan dla potrzeb kabaretu dawno przestał być aktualnym. Winniśmy zazdrościć Albańczykom, że nie wdając się w spory, oglądanie na innych, w ciszy lecz systematycznie dźwigają swój kraj z zapaści spowodowanej rządami Enwera Hodży, jednego z większych dziwaków świata i największego, ostatniego komunisty Europy. Pozostały po nim nikomu niepotrzebne pamiątki w postaci setek tysięcy bunkrów. W swym maniakalnym umyśle przygotowywał kraj do napaści imperialistów. Odizolował się od całego świata i chciał w schronach przetrwać kataklizmy. Zagłada nie przyszła, schrony pozostały, świadcząc o tragicznych, ale i groteskowych rządach chorego dyktatora. Jeśli zapomnimy o bezsensie ich budowy, to czasami nawet w absurdalny sposób ubarwiają one krajobraz lub budzą ciekawość stojąc w prywatnych już ogródkach, na polach czy ulicach.


Trenčianske Teplice

     Znane na całym świecie miasteczko zyskało swą sławę dzięki leczniczym źródłom i czystej naturze. Powieściopisarz Mór Jókai słusznie nazwał Trenčianske Teplice (Trenczyńskie Cieplice) - "Perłą Karpat". Uzdrowisko leży w malowniczej, zacisznej dolinie oraz jest otoczone pasmem lasów mieszanych Pogórza Strażowskiego. Romantyczne okolice, przytulne otoczenie, tutejsza fauna i flora oferują swoim gościom spokój i szybki powrót do zdrowia.
     W Trenčianskich Teplicach w celach zdrowotnych wykorzystywanych jest pięć źródeł naturalnej wody leczniczej, które mają ten sam skład chemiczny, lecz różnią się temperaturą (37,7-40°C). Ciepłe wody stosowane są bez schładzania lub ogrzewania w balneoterapii zewnętrznej (kąpiele w basenach), co stanowi wyjątek w porównaniu z innymi uzdrowiskami na Słowacji. Pod względem chemicznym jest to woda mineralna: siarczanowa, wapienno-magnezowa i siarkowa o ogólnej mineralizacji 2900 mg/l. Zawartość siarkowodoru wynosi około 5 mg/l.


Bombardino? Tak w Trentino!

     Co roku wraz z nadejściem zimy mam ten sam problem - dokąd pojechać na narciarski urlop? Val di Sole, Val di Non, Val di Fiemme, Val di Fassa. Kuszą nazwy widoczne na mapie Dolomitów. Dużo tych "val", jak po włosku nazywa się dolina. A każda z nich to pajęczyna wyciągów i nartostrad. Czego zazdroszczę Włochom? Słońca, morza, oliwek, wina, pysznych past (czyli makaronów przygotowanych w niezliczonych wersjach), ale przede wszystkim Dolomitów. Te niesamowite góry znajdujące się na północy kraju bez wątpienia należą do najpiękniejszych na świecie. Ich nazwa upamiętnia francuskiego geologa Deodata de Dolomieu, który w 1788 roku jako pierwszy opisał wapienną skałę tworzącą malowniczo wyrzeźbiony przez naturę masyw.
     Najwyższy szczyt Dolomitów to licząca 3342 m n.p.m. Marmolada. Nazwa nie ma nic wspólnego z pochodną dżemu. W języku Ladynów, odwiecznych mieszkańców tych ziem, znaczy po prostu "błyszcząca", "lśniąca". Wagonikiem kolejki linowej narciarze mogą dojechać niemal pod sam szczyt. Warto zrobić sobie taką wycieczkę, bo przy dobrej widoczności widoki są fantastyczne, a i zjazd w dół na nartach też jest niczego sobie - 12 km szusowania.


FASCYNUJĄCE MAROKO

     Podróż rozpoczęliśmy w chłodną i ponurą listopadową noc 2006 roku. Na zmianę prowadziliśmy SsanYong Korando, który bez zarzutu wytrzymał ekstremalne wrunki, na jakie go narażaliśmy średnio - ok. 550 km dziennie). Jazdę samochodem do Afryki o tej porze polecamy każdemu, kto chce przedłużyć sobie lato.
     Królestwo Maroka obejmuje dość duży (446 550 km?) obszar gór Atlas, graniczący m.in. z Saharą i zamieszkiwany głównie przez Arabów oraz Berberów. Ci ostatni to najstarsza grupa ludności, prawdopodobnie zamieszkująca te tereny od neolitu. Różnią się znacznie od pozostałych mieszkańców tego kraju pod względem języka, obyczajów i kultury, mimo że kolejne fale najeźdźców wielokrotnie usiłowało ich tej odrębności pozbawić.
     Ceuta, miasteczko, w którym wysiedliśmy, należy jeszcze formalnie do Hiszpanii, dopiero po opuszczeniu miasta przeszliśmy przez punkt kontroli granicznej, zresztą z dużym trudem. Celnicy byli wyraźnie znudzeni i postanowili przedłużać procedurę, ile tylko sie dało. Wkrótce z dobrze zasłużonego snu w samochodzie wyrwało nas stukanie w szybę i jakieś głosy. Otóż nasze auto stojące na plaży dostrzegli patrolujący teren policjanci i troskliwie pomogli nam zaparkować je... przed komisariatem.


Petra - nowy cud świata

     Petra leży w południowo-zachodniej części Jordanii. Położona jest na terenie wyżynnym, półpustynnym, wśród skał ciągnących się na odległość ok. 1,6 km ze wschodu na zachód i z północy na południe, będących zachodnią częścią masywu Dżabal asz-Szara. Dolinę Petry przecina koryto rzeki okresowej - Wadi Musa, której dopływy okalają płaskowyże, na których rozrosło się antyczne miasto Nabatejczyków.
     Petrę Nabatejczycy zamieszkiwali najprawdopodobniej od VI w. p.n.e., kiedy to wyparli stamtąd Edomitów. Od III w. p.n.e. rola miasta znacznie wzrosła, gdyż dzięki lokalizacji na skrzyżowaniu szlaków handlowych - z Indii do Egiptu oraz z południowej Arabii do Syrii - stało się ważnym węzłem komunikacyjnym i handlowym w tym regionie. Nabatejczycy z Petry czerpali zyski zarówno z zaopatrywania karawan w wodę i inne niezbędne środki w trakcie podróży, jak również z nakładanych na kupców różnych opłat i handlu towarami (np. srebrem, kadzidłem, mirrą, żelazem, miedzią, złotem, kością słoniową). Bezpieczne położenie miasta wśród skał to kolejny czynnik, który wpłynął na wzrost znaczenia Nabatejczyków i rozkwit Petry.


MADAGASKAR
Egzotyczna przygoda


     Madagaskar zaczyna się w Paryżu, tuż po zajęciu miejsc w samolocie dziwnych linii lotniczych Air Madagaskar. Życzliwi, serdeczni Malgascy stewardzi, "egzotyczni" Malgasze, turyści oraz palma podróżnika ravinala, symbol tychże linii i Madagaskaru - towarzyszą nam cały czas. Wyspa ta, czwarta na świecie co do wielkości kojarzy się z czerwono-pomarańczowym krajobrazem ziem (bogatych w żelazo i aluminium), baobabami, lemurami, kameleonami, rajskimi plażami nad błękitnymi wodami Oceanu Indyjskiego, licznymi plemiona żyjącymi jak przed wiekami w wioskach, do których nie prowadzą żadne drogi.
     Szybko i sprawnie po wylądowaniu otrzymujemy wizy malgaskie, wymieniamy twardą walutę na miejscową, z palmą ravinala oczywiście, i udajemy się jedyną asfaltową drogą do centrum miasta. Jest sobota rano - przy wszelkich możliwych zbiornikach wodnych - rzeczkach, strumieniach, sadzawkach, a nawet rowach melioracyjnych wzdłuż dróg, widać wielkie pranie. Kto żyw pierze, a wkoło "pralni" już suszą się kolorowe tkaniny i trwa wymiana plotek. Temu wszystkiemu z niezmąconym spokojem przyglądają się stadka zebu, garbatego bydła domowego pochodzącego z Indii, oraz dzieci. Mnóstwo dzieci na każdym kroku - pomagają matkom przy praniu, opiekują się rodzeństwem lub biegną za białymi przybyszami, podskakują, robią fikołki, stają na jednej nodze i wołają "vazah" - obcy. Bo tak jest istotnie.


WYSPY COOKA
Rajskie Antypody


     Nazwa Wyspy Cook'a, chociaż nie jest obca turystom, słusznie kojarzy się ze słynnym osiemnastowiecznym brytyjskim odkrywcą. Jednak wiele pytanych osób ma problemy z ich umiejscowieniem na mapie świata, bo kapitan James Cook pływał niemal wszędzie. I dlatego nie wszyscy wiedzą, że Wyspy Cook'a leżą na bezkresnych wodach Pacyfiku Południowego. Ten, składający się z 15 wysp archipelag, oferuje gościom tropikalne ciepło, słońce, ciepły deszcz i kojący spokój.
     Najwięcej gości, ok. 20 000 rocznie, przylatuje tu z Nowej Zelandii, w której mieszka wiele tysięcy Polinezyjczyków z Wysp Cook'a. Oni właśnie zarobionymi tam pieniędzmi wspierają swoich krewnych, przyczyniając się bezpośrednio do wzrostu zasobności stałych mieszkańców tych wysp. Poziom życia na archipelagu jest w porównaniu z innym państewkami wyspiarskimi Pacyfiku bardzo wysoki.

GMINA REWAL

     Stanowi ją siedem różniących się od siebie miejscowości - Pobierowo Pustkowo, Trzęsacz, Rewal, Śliwin, Niechorze i Pogorzelica, położonych w malowniczej scenerii, wśród stuletnich sosnowo-świerkowych lasów na zachodnim wybrzeżu Bałtyku.
Brak przemysłu w najbliższej okolicy, zdrowy, morski mikroklimat o podwyższonej zawartości soli i jodu oraz 18 km czystych, szerokich, piaszczystych plaż - to niewątpliwe atuty, które sprawiają, że miejscowości Gminy Rewal należą dziś do najpopularniejszych i najchętniej odwiedzanych przez turystów miejsc na polskim wybrzeżu. Spełniając najwyższe normy ekologiczne: woda morska I klasy czystości, nieskażone powietrze, bogata infrastruktura turystyczna, zapewniająca wczasowiczom dostęp do bezpiecznych kąpielisk, miejscowości Gminy Rewal otrzymały certyfikat "Błękitna Flaga" - prestiżowego międzynarodowego programu fundacji na rzecz edukacji ekologicznej FEE, promującego wdrażanie zasad ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju w nadwodnych obiektach turystycznych.


SŁUPSK ZAPRASZA

     Wizytówką miasta jest neogotycki ratusz z 1901 roku, w którym warto zobaczyć witraże i obrazy związane z historią regionu oraz legendarnego Słupskiego Niedźwiadka Szczęścia, bursztynowy talizman łowcy niedźwiedzi z epoki neolitu, który przynosi szczęście każdemu jego posiadaczowi. Na szczycie 56-metrowej wieży ratusza, na którą prowadzi 180 schodów znajduje się taras z przepiękną panoramą miasta oraz doliny rzeki Słupi. Wyżej napotykamy stary mechanizm zegarowy, który nieprzerwanie działa... od ponad stu lat.
     Koniecznie trzeba też odwiedzić Zamek Książąt Pomorskich, który wraz z przylegającym doń Młynem Zamkowym, Spichlerzem i Bramą Młyńską stanowi najważniejszy kompleks historycznych zabudowań. W zbiorach mieszczącego się tutaj Muzeum Pomorza Środkowego znajdują się liczne zabytki kultury materialnej Pomorza oraz największa w Polsce i na świecie kolekcja portretów namalowanych przez Witkacego, licząca ponad 250 prac. W salach zamku można delektować się pięknem tych niesamowitych portretów, z których wiele tworzonych było pod wpływem środków halucynogennych. Można je oglądać, a krytykować nie wypada, bo takiej możliwości Firma Portretowa S.I. Witkiewicza nie przewidywała, czego dowiedzieć się można z jej regulaminu.


Z NOTATNIKA PODRÓŻNIKA
Samemu, ale nie samotnie!

     Jeździsz sama? - pytają mnie często z niedowierzaniem różni ludzie. No, nie zawsze, ale często mi się zdarza. I nie kryję, że to mój ulubiony sposób poznawania świata. Już się przyzwyczaiłam do różnych reakcji, jakie wywołuje widok samotnej kobiety z plecakiem. Jedni patrzą z podziwem (niepotrzebnie, bo to żadne bohaterstwo), inni ze współczuciem, a ogólnie - z pewną dozą ciekawości.
     Gwoli ścisłości - na brak chętnych do wspólnych eskapad nie narzekam, a duszy samotniczki też na pewno nie posiadam. Zresztą jeżdżenie w pojedynkę z samotnością nie ma nic wspólnego. Bywa, że wręcz marzę o chwili spokoju, a tymczasem ciągle ktoś podchodzi pytając skąd jestem, co robię, jak mam na imię, gdzie jadę, proponuje pomoc, czymś częstuje... Tego typu kontakty to najlepszy sposób na poznawanie lokalnych obyczajów, języka, stylu życia, a to że jest się w pojedynkę tylko ułatwia obserwowanie otaczającej nas rzeczywistości.

KONKURS "POZNAJEMY SŁOWACJĘ"

     Kolejna edycja konkursu o kraju naszych południowych sąsiadów ogłoszonego w nr 3(11)2007 MT OBIEŻYŚWIAT rozstrzygnięta! Prawidłowa odpowiedź brzmi: miasto górnicze w centralnej Słowacji figurujące na liście dziedzictwa to Bańska Szczawnica. Nagroda główna, voucher na weekendowy pobyt dla dwóch osób wraz ze wszystkimi atrakcjami parku wodnego AQUACITY w Popradzie, powędruje do pani Moniki Włodek z Ciechanowa. Natomiast przewodniki turystyczne Hachette Livre wygrały panie Ewa Kochanowska, Maria Rybińska i Janina Toczek. Gratulujemy! Nagrody prześlemy pocztą.

     Zabawa jednak się nie kończy. Kto nie wygrał tych nagród może spróbować szczęścia jeszcze raz! AQUACITY znów dla głównego zwycięzcy ufundowało identyczny pobyt. Dla 3 osób wylosujemy również przewodniki turystyczne wydawnictwa Hachette Livre. A teraz pytanie:

     JAK NAZYWA SIĘ UZDROWISKO W ZACHODNIEJ SŁOWACJI, W KTÓRYM ODBYWAJĄ SIĘ FESTIWALE FILMOWE?

     Odpowiedź wraz z doklejonym kuponem konkursowym, który znajduje się w aktualnym numerze czasopisma, prosimy nadsyłać na kartkach pocztowych do 15.12.2007 roku pod adres: MT OBIEŻYŚWIAT, ul. Norwida 61, 76-200 Słupsk


MULTIMEDIALNY OBIEŻYŚWIAT

     Prawie 6500 starannie pose- gregowanych i opisanych zdjęć, 155 minut filmów, ponad 15 godzin radiowych opowieści podróżników i muzyki etnicznej oraz 400 ekranów tekstu zawarte są na 4 płytach CD-ROM multimedialnej wersji magazynu OBIEŻYŚWIAT. Niewiarygodne, a jednak prawdziwe! Płyty te powstały w latach 2002-2004 na skutek sukcesywnego gromadzenia i opracowywania przez Wydawnictwo KOLUMB relacji polskich podróżników z wypraw na 7 kontynentów.
     Są tam reportaże m.in. z rejsów dookoła świata kpt. Krzysztofa Baranowskiego na "Lady B" oraz jachtem "Marią" czy 6 wypraw wokół globu Andrzeja Sochackiego. Trasy biegną przez kilkadziesiąt państw - od najbardziej odległej Nowej Zelandii i dalej m.in. przez wyspy Pacyfiku, Australię, Indonezję, Malezję, Laos, Tajlandię, Sri Lankę, Indie, Nepal, Tybet i Chiny, syberyjskie połacie Rosji, Oman, Jemen, Turcję, Syrię, Egipt, Togo, RPA, Norwegię, Finlandię, Litwę, Łotwę, Estonię, Słowację, Hiszpanię, Portugalię, USA, Boliwię, Peru aż po Antarktydę. Wystarczy tego na 60 godzin oglądania, słuchania i czytania. Jest to prawdziwa uczta duchowa dla każdego, kto kocha podróże i niezastąpiona pomoc dydaktyczna w nauce geografii. Więcej informacji na www.obiezyswiat.com

SUPER OFERTA
4 x PC CD-ROM w cenie 2
Cena promocyjna kompletu:
39,80 zł zamiast 79,60 zł
(wysyłka na koszt wydawcy)

Zamów:
kolumb@obiezyswiat.com
tel. 059 842 49 53

-------------------------------------------------------------------------

O NAJNOWSZE WYDANIE MAGAZYNU OBIEŻYŚWIAT PYTAJ
W SALONACH PRASOWYCH RUCH, KOLPORTER I EMPIK!


Pakiety numerów archiwalnych magazynu OBIEŻYŚWIAT można kupić
w wysyłkowej Księgarni Obieżyświatów.

Zobacz numery archiwalne:


OBIEŻYŚWIAT 3(11)/2007


OBIEŻYŚWIAT 2(10)/2007


OBIEŻYŚWIAT 1(9)/2007


OBIEŻYŚWIAT 3(8)/2006


OBIEŻYŚWIAT 2(7)/2006


OBIEŻYŚWIAT 1(6)/2006

 

OBIEŻYŚWIAT NA CD | KRAJE | REPORTAŻE | OPOWIEŚCI | FOTOGALERIA | FILMOTEKA | KLUB | KONKURSY| KSIĘGARNIA
STRONA GŁÓWNA | INFO | WYDAWNICTWO KOLUMB | NAPISZ DO NAS

Wszelkie prawa zastrzeżone (c) Copyright by Wydawnictwo Kolumb