strona głównainfoWydawnictwo Kolumbnapisz do nas

OBIEŻYŚWIAT.com

OBIEŻYŚWIAT NA CD | KRAJE | REPORTAŻE | OPOWIEŚCI | FOTOGALERIA | FILMOTEKA | KLUB | KONKURSY| KSIĘGARNIA

NOWY OBIEŻYŚWIAT W SALONACH PRASOWYCH

     W salonach prasowych ukazał się kolejny numer 2(10) kwiecień-czerwiec 2007 magazynu turystycznego OBIEŻYŚWIAT. Tym razem dostępność czasopisma jest jeszcze większa, ponieważ rozszerzyliśmy sprzedaż z 3 na 7 sieci dystrybucyjnych. Tak więc oprócz RUCHU, KOLPORTERA i EMPIKU jest ono dystrybuowane przez HDS (d. Inmedio), FRANPRESS, GARMONDPRESS i GLM. Magazyn adresujemy do wszystkich osób kochających podróże. Oprócz reportaży i zdjęć zawiera on także ofertę wyjazdów do krajów tak bliskich jak Dania, Holandia, Słowacja czy popularnych jak Turcja i odkrywanych na nowo jak Gruzja oraz do tak dalekich jak Australia, czy Birma. OBIEŻYŚWIAT jest najtańszym polskim magazynem turystycznym. Kosztuje 2,95 zł, ale mimo niskiej ceny znajdziecie w nim Państwo 15 ciekawych, inspirujących do podróży tematów oraz konkurs. Aktualny numer będzie w sprzedaży do końca czerwca 2007. 

W numerze

TERMALNA ROZRYWKA
Thermal Park Besenova

WIERZCHOŁEK TRÓJKĄTA
Województwo bratysławskie

IN VINO VERITAS
Małokarpacki Szlak Wina

SŁOWACKIE HIMALAJE

TRENCIANSKE TEPLICE

EŁK - Miasto lilii wodnej

KRAINA ŁOWCÓW PRZYGÓD
Mazury Garbate

HOLANDIA
Kwiaty i diamenty

SZALONY WAGABUNDA
Andrzej Sochacki

DANIA
Kopenhaga - Port Kupców

PODRÓŻE CZYTELNIKÓW
Przez Turcję i Syrię

KSIĄŻKI I MULTIMEDIA

MYANMAR (BIRMA)
Kraina Złotych Pagód

AUSTRALIA
Spokój świętej skały

KONKURS I INFORMACJE

WSTĘP
W stronę lata...


    ...w stronę słońca, przygód i podróży szybują nasze rześkie, wiosenne myśli. A propozycji jest wiele, może nawet zbyt wiele, aby się w nich nie pogubić.
    Z polskich klimatów polecamy wyprawę na Mazury, ale na te bardziej "garbate", w okolice Gołdapi i Ełku. Region z najczystszym w Polsce powietrzem ma do zaoferowania oprócz jezior i puszczy pełnej zwierząt, wiele tajemniczych śladów przeszłości, więc może nie przypadkiem nazwany jest Krainą Łowców Przygód. Natomiast Słowacja jak magnes ściąga naszych rodaków do wód termalnych w akwaparkach i uzdrowiskach takich, jak np. Thermal Park Besenova, czy Trencianske Teplice. Mimo iż najczęściej odwiedzamy tutaj Tatry Wysokie, to my zapraszamy do okrycia Bratysławy i jej okolic, a zwłaszcza na Małokarpacki Szlak Wina, aby degustować tam znakomite wina, pieczone gęsi i poznać bogaty w historię wierzchołek tzw. "złotego trójkąta" Bratysława-Wiedeń-Budapeszt.
    Niezłym pomysłem jest także wiosenny wypad do Holandii, kiedy w Keukenhof rozkwitają miliony kwiatów, kluby w Amsterdamie zaczynają tętnic muzycznym życiem, a szlifiernie diamentów pracują na pełnych obrotach. Po drodze polecamy wizytę w Kopenhadze, aby oddać się jej morskiemu nastrojowi.
    Aby doświadczyć smaków i zapachów orientu najlepiej udać się do Turcji i Syrii oraz do wciąż rzadko odwiedzanej Gruzji. Prawdziwa, a nie rosyjska, nazwa tego pięknego kraju, zawieszonego między Europą i Azją, brzmi Sakartwelo. Oferuje on ogromną paletę podróżniczych wrażeń. Stąd proponujemy udać się dalej na wschód, do Birmy, niesamowitej Krainy Złotych Pagód, biednych i mocno zapracowanych ludzi, ale jakże pogodnych. Jeśli ktoś ma więcej czasu i pieniędzy może kontynuować podróż do serca Australii, czyli do świętej skały Uluru.
    O tym, że nie ma sensu wydawanie pieniędzy na bilet powrotny, przekonuje nas Andrzej Sochacki, który sześciokrotnie objechał, obleciał i opłynął ziemię. Podróże, jak twierdzi, to rodzaj terapii przedłużającej zdrowe i ciekawe życie. Trudno się z nim nie zgodzić.

Fragmenty artykułów

TERMALNA ROZRYWKA
Thermal Park Besenova


     Thermal park Bešeňová, usytuowany w regionie Liptów na Słowacji w miejscowości Bešeňová, tylko 9 km od miasta Ružomberok, niezmiennie cieszy się popularnością wśród turystów z Polski ze względu na bliskość od granicy i dogodny dojazd (odległość 500 m od autostrady D1). Pierwszy zachowany zapis o źródłach wody termalnej w Bešeňovej pochodzi z roku 1492, kiedy Celtowie podczas regeneracji sił utraconych podczas wojny, odczuli zbawienne skutki tej niezwykłej wody. Do czasu wykonania odwiertu w roku 1987 ludzie nieprzerwanie wykorzystywali naturalne źródła. Pierwsze baseny zostały oddane do użytku publicznego w 1993 roku.
     Thermal Park został wybudowany na bazie naturalnych gorących wód termalnych o temperaturze 60,5 st. C, wydobywanych z głębokości 1987 metrów, które mają lecznicze działanie na narządy ruchu, układ oddechowy i moczowy oraz kosmetyczne na skórę. Natomiast dzięki zawartości pierwiastka lit pozytywne działanie na psychikę jest prawie natychmiastowe. Woda mineralna zawiera wapń, potas, sód, magnez, żelazo, mangan i dużą ilość siarczanów, kwaśne węglany, wolny dwutlenek węgla i inne minerały.


WIERZCHOŁEK TRÓJKĄTA
Województwo bratysławskie


     Położone w południowo-zachodniej części Słowacji województwo bratysławskie (Bratislavský kraj) stanowi nieodłączna część tzw. "Złotego Trójkąta" trzech metropolii środkowej Europy: Bratysławy, Wiednia i Budapesztu. Największym zainteresowaniem turystów cieszy się tutaj historyczne centrum stolicy, które położone jest u podnóża Małych Karpat w pobliżu Dunaju. Bratysława ze swoją liczącą ponad 2000 lat historią, była świadkiem ważnych wydarzeń, m.in. koronacji królów węgierskich oraz panowania słynnej Marii Teresy. Obecnie jest miastem ludzi młodych, a jej nocne życie można porównać z atmosferą nadmorskich kurortów. Niezliczone restauracje, karczmy i bary serwują dobre słowackie piwo, gatunkowe wina oraz liczne specjały. Jedną z ciekawszych imprez jest tutaj uliczna inscenizacja koronacji królów węgierskich - 31.08.-02.09.2007, www.bratislava-info.sk. Amatorom pływania polecamy rejs katamaranem lub wodolotem na trasie Bratysława-Wiedeń-Bratysława - www.twincityliner.com, www.lod.sk.


IN VINO VERITAS
Małokarpacki Szlak Wina


     Platon w "Ajschylosie" napisał: "in vino veritas, in aqua sanitas", co znaczy "W winie prawda, w wodzie zdrowie". O zbawiennych działaniach wód, zwłaszcza termalnych, na Słowacji przekonało się już bardzo wielu turystów z Polski. Natomiast mało osób wie, że kraj naszych południowych sąsiadów ma wielowiekowe tradycje uprawy winnej latorośli, a i że znajduje się tutaj aż sześć regionów winiarskich położonych wzdłuż południowej granicy - Małokarpacki, Południowosłowacki, Nitrianski, Środkowosłowacki, Wschodniosłowacki i Tokajski. Największy z nich położony jest u podnóża Małych Karpat w pobliżu Bratysławy, a najmniejszy i najbardziej ekskluzywny Tokajski leży w południowo-wschodniej Słowacji w okolicach miasta Michalovce i graniczy z regionem o tej samej nazwie znajdującym się na Węgrzech.
     W połowie lat 90. ubiegłego wieku narodziła się myśl stworzenia w tych regionach szlaków winnych specjalnie udostępnionych dla turystów. Najszybciej pomysł ten zrealizowano w regionie Małych Karpat, gdzie powstała tzw. Malokarpatská vínna cesta (MVC), czyli Małokarpacki Szlak Wina. Jest to całoroczny program imprez związanych z uprawą i produkcją wina. MVC łączy w sobie kilka fenomenów - wino, kraj, historię i gastronomię regionu położonego między Bratysławą a Trnawą. Między tymi metropoliami leżą trzy mniejsze miasta - Pezinok, Modra i Svätý Jur, które szczycą się starą tradycją wolnych miast królewskich. Tytuł ten zyskały w XVII wieku dzięki produkcji wyśmienitych win, które smakowały koronowanym głowom w Wiedniu i Bratysławie, która wówczas była stolicą Węgier.


SŁOWACKIE HIMALAJE

     Wędrując szlakami Tatr Wysokich po stronie naszych południowych sąsiadów często nasz podziw wzbudzają młodzi tragarze dźwigający na swoich plecach ogromne ładunki z zaopatrzeniem wysokogórskich schronisk. Miejscowi nazywają ich słowackimi szerpami. Być może dlatego góry te określane są czasem mianem słowackich Himalajów. Warto pamiętać, że wielu europejskich himalaistów, zanim wyruszyło na podbój najwyższych gór świata, była najpierw taternikami. Tatry Wysokie, najczęściej odwiedzany region Słowacji, każdego roku fascynują setki tysięcy ludzi, którzy latem zdobywają kolejne szczyty i zaliczają nowe szlaki, a zimą oddają się białemu szaleństwu.


TRENCIANSKE TEPLICE
Znane na całym świecie miasteczko zyskało światową sławę dzięki leczniczym źródłom i czystej naturze. Powieściopisarz Mór Jókai słusznie nazwał Trenčianske Teplice (Trenczyńskie Cieplice) - "Perłą Karpat". Uzdrowisko leży w malowniczej, zacisznej dolinie oraz jest otoczone pasmem lasów mieszanych Pogórza Strażowskiego. Romantyczne okolice, przytulne otoczenie, tutejsza fauna i flora oferują swoim gościom spokój i szybki powrót do zdrowia.


EŁK - Miasto lilii wodnej

     Miasto Ełk nazywane niegdyś było Łęg, Łeck i Lyck. W starożytności przechodził tędy szlak handlowy z krajów Imperium Rzymskiego ku Bałtykowi po drogocenny bursztyn. W 1390 roku na wysepce znajdującej się na jeziorze komtur bałgijski Ulrik von Jungingen zbudował zamek.
W 1425 roku wielki mistrz krzyżacki Paweł von Russdorf na brzegu jeziora ulokował wieś na prawie chełmińskim, a w 1435 roku podniósł ją do rangi miasta.
     Ełk to 60-tysięczne miasto na Mazurach w samym sercu regionu uznanego za "Zielone Płuca Polski" z racji walorów naturalnych i czystego środowiska. Położenie na brzegu jeziora Ełckiego oraz duża ilość terenów zielonych są elementami, które tworzą unikalny charakter miasta, stanowią jego niezaprzeczalne walory o dużym znaczeniu turystycznym i ekonomicznym. Niezła sieć dróg oraz połączeń kolejowych pozwalają turystom sprawnie się przemieszczać.


KRAINA ŁOWCÓW PRZYGÓD
Mazury Garbate


     Do tej mało znanej, pięknej krainy warto przyjechać dla nieskażonej przyrody, żeby spłynąć pozakręcaną Gołdapią, Błędzianką lub Jarką, przejechać rowerem trasę połamanych semaforów, czy skoczyć z najwyższego w naszym kraju wiaduktu na bungee. Miłośnicy historii mogą przemierzać liczne pobojowiska w okolicy, odwiedzić bunkry Głównej Kwatery Luftwaffe lub wybrać się szlakiem kamieni łowieckich niemieckiego cesarza Wilhelma po Puszczy Rominckiej, zaś fanatycy tajemniczych zjawisk odwiedzą miejsce mocy w mazurskiej piramidzie w Rapie, czy owiane legendami jeziorko Tobellus Mały, które na początku lat dwudziestych ubiegłego stulecia.... eksplodowało!
     Kraina ta nazywana jest Mazurami Garbatymi. W jej skład wchodzą Wzgórza Szeskie z Piękną Górą koło Gołdapi z wyciągami i trasami zjazdowymi, jedno z niewielu miejsc na północy Polski, gdzie zimą można szaleć na nartach. Tereny te są wyjątkowo interesujące dla prawdziwych turystów szukających nowych przeżyć w kontakcie z przyrodą. W zachodniej części tego regionu jest ukryta w lesie piramida, grobowiec pruskiego rodu Farenheidów, która zdaniem radiestetów jest miejscem niezwykle silnej mocy. Na wschodzie są efektowne wiadukty na nieczynnej już linii kolejowej zwane Akweduktami Puszczy Rominckiej. W puszczy tej żyły wspaniałe jelenie i do dziś można tu spotkać wiele ciekawych zwierząt. Rejon ten promuje się jako kraina łowców przygód, co wydaje się być bardzo trafnym określeniem.


HOLANDIA
Kwiaty i diamenty


     Liczne koncerty i muzyczne festiwale, oryginalne imprezy klubowe w artystycznym Amsterdamie, prezentacje kwiatów inspirujące do oryginalnego urządzenia swojego ogródka i mieszkania, czy przyprawiające o zawrót głowy z powodu swojego piękna i wartości diamenty szlifowane na brylanty - to z pewnością tylko niektóre atrakcje, dla których warto odwiedzić Holandię.
     Amsterdam to jedno z najciekawszych miejsc na muzyczno-tanecznej mapie świata. Słynna orkiestra symfoniczna Koninklijk Concertgebouworkest, Balet Narodowy Het Nationale Ballet, Opera Holenderska De Nederlandse Opera, liczne festiwale, koncerty, prężnie działające kluby sprawiły, że Amsterdam zdobył reputację miasta kultury o światowej sławie. Dlatego też 2007 r., obwołany w Holandii rokiem muzyki i tańca, jest szczególnie obchodzony w Amsterdamie. Pod hasłem "Feel The Rhythm" rok jest wypełniony muzyką, tak klasyczną, jak popem, jazzem, czy muzyką klubową.


SZALONY WAGABUNDA
Andrzej Sochacki


     Z pewnością jest on jednym z ciekawszych polskich podróżników, lecz wciąż chyba w naszym kraju mało znanym i docenianym. A szkoda! Warszawiak z Targówka, od 1973 roku mieszka w Phoenix w stanie Arizona w USA. O podróżach marzył od dzieciństwa i - jak twierdzi - odziedziczył je w genach po swoim dziadku. Na poznawaniu świata Jędrek spędził przeszło 10 lat, podczas których zrobił 350 000 km i odwiedził 134 kraje na 6 kontynentach.
     Sześć razy okrążył świat różnymi środkami lokomocji w latach: 1977-79 - samochodem z Nowego Jorku, 1979 - samolotem z Los Angeles, 1992-94 - jachtem z Las Palmas, 1994-95 - pociągami z Warszawy, 1998-99 - motocyklem z Phoenix oraz 1999-2000 - motocyklem z Tokio. Odbył również wiele pomniejszych podróży, które mogłyby być marzeniem życia niejednego z nas, m.in. samochodem wokół Stanów Zjednoczonych (przez 32 stany USA i 2 kanadyjskie), dookoła Archipelagu Karaibskiego przez 17 wysp-krajów, po Ameryce Środkowej i Południowej, dookoła Skandynawii, czy po Alasce lub Hawajach.


DANIA
Kopenhaga - Port Kupców

     W 1167 roku biskup Absalon z pobliskiego Roskilde kazał zbudować tu zamek, który bronić miał przed pomorskimi piratami rybaków łowiących śledzie i handlujących nimi kupców. Śledzie były bowiem jednym z najcenniejszych towarów średniowiecza. Król duński Eryk Pomorski odebrał miasto biskupom z Roskilde nadał mu specjalne przywileje i nałożył podatek na przepływające przez cieśninę statki, co umożliwiło szybki rozwój miasta. Wkrótce położone w środku ówczesnej Danii miasto zaczęło przyciągać kupców hanzeatyckich i zaczęto je nazywać Kobenhavn (PortKupców).
      W 1443 roku król Christian III uczynił Kopenhagę stolicą. W 1479 roku powstał tu uniwersytet, później port wojenny i stocznie. Królowi Christianowi IV zawdzięcza miasto koliste fortyfikacje, nowe miasto Christianshavn na wyspie Amager, będące bazą floty i wiele wspaniałych, zachowanych do dziś renesansowych budowli. W tym czasie kopenhascy kupcy handlowali nie tylko z Europą, ale także z Afryką, Ameryką i Azją. Zamożność i kultura patrycjatu dorównywały Niderlandom. Mimo klęsk żywiołowych, epidemii i pożarów miasto należało do najbogatszych w ówczesnej Europie.


PODRÓŻE CZYTELNIKÓW
Przez Turcję i Syrię

     Budzić się w innych miejscach niż usypiać - to było moim marzeniem z lat dziecięcych. Zrealizowałem je z kolegą podczas wypadu do Turcji i Syrii. Pokonaliśmy cztery tysiące kilometrów. W dzień włóczyliśmy się do upadłego, a noce spędzaliśmy w autobusach przerzucających nas nawet o 400 kilometrów.
     Eskapadę rozpoczęliśmy w Izmirze na tureckim wybrzeżu. Bardzo szybko opuściliśmy to duże nowoczesne miasto z szerokimi placami, bulwarami, pełne zgiełku i harmidru, aby poddać się atmosferze sprzed 2,5 tys. lat. Zachodnie wybrzeże od zawsze kojarzyło mi się z początkami filozofii, z miejscami, po których stąpali pierwsi wielcy greccy myśliciele Tales, Heraklit, Anaksymander - ludzie którzy zaczęli rozmyślać o początkach świata i pramaterii, z której zbudowany jest świat. Już w pierwszy dniu naszej podróży odwiedziliśmy starożytny Efez, gdzie przy piwie "Efez", ulokowani gdzieś w zacisznym miejscu tuż za świątynia Hadriana i sąsiadującymi z nią starożytnymi latrynami, rozmyślaliśmy o moralności Bogów. Całej sprawie przyglądał się żółw, jedyny napotkany pośród ruin egzotyczny zwierz (nie licząc oczywiście japońskich turystów z aparacikami zawieszonymi na szyi). Efez był jednym z najbardziej liczących się ośrodków w starożytności i tą świetność przy intensywnie świecącym w głowę słońcu można było sobie spokojnie wyobrazić. Zwłaszcza spoglądając na okazałą bibliotekę Celsusa, jedną z zabytkowych ikon tureckiego wybrzeża.


MYANMAR (BIRMA)
Kraina Złotych Pagód


     Duszne lotnisko w Bangkoku, żar na zewnątrz, przytłaczający zgiełk największej metropolii Królestwa Tajlandii i oczekiwanie pełne obaw. Jak wygląda kraj, w którym panuje reżim wojskowy, w którym jak okiem sięgnąć - świątynie buddyjskie kapiące bogactwem, który dostarcza światu złoto, szlachetne kamienie i narkotyki, wreszcie kraj, w którym czas jakby zatrzymał się w miejscu? Birma - dla mnie duży znak zapytania.
     Podróż do Związku Myanmaru, bo kraj powrócił do dawnej nazwy, jest bez wątpienia z jednej strony wyprawą w przeszłość, a z drugiej - wizytą w krainie baśni. Mało się tutaj zmieniło od 1948 roku, gdy Birma wystąpiła z Brytyjskiej Wspólnoty Narodów. Nie zobaczymy tu, jak choćby w sąsiedniej Tajlandii, nowoczesnych wieżowców, ruchliwych ulic i wielkomiejskiego zgiełku. Najpopularniejszy środek transportu to wypełnione po brzegi ludźmi stare ciężarówki i autobusy, które czasy świetności mają już dawno za sobą i mkną po szutrowych drogach. Rozpędzone wzbijają tumany kurzu, w którym giną ciągnione przez woły starodawne małe wozy na ogromnych drewnianych kołach. Do większych miast można dotrzeć również pociągiem, ale należy się liczyć z ogromni opóźnieniami i brakiem jakichkolwiek wygód. Taka podróż jest jednak okazją do poznania prawdziwego życia Birmańczyków, jak również do poznania licznych gatunków azjatyckiego ptactwa domowego... żywego, smażonego i wędzonego, które towarzyszy podróżnym. Dla tych, którzy cenią sobie czas, pozostają samoloty wewnętrznych linii birmańskich - Air Mandalay, Air Bagan i Yangon Airlaines.


AUSTRALIA
Spokój świętej skały


     Uluru, zwane także Ayers Rock, olbrzymi monolit z czerwonego piaskowca, jedna z ikon Australii, to dla jednych esencja australijskiego outbacku, dla innych godny wspinaczki monolit skalny. Dla Aborygenów zaś to święta góra, którą trzeba czcić i szanować, bo w przeciwnym razie przynosi klątwę i nieszczęścia. Wielka zawartość tlenków żelaza w piaskowcu daje nie tylko niezwykle barwy, ale także przyciąga wyładowania atmosferyczne. Kto widział bijące w czerwoną skałę pioruny ten pozostanie pod silnym wrażeniem potęgi natury. Biada temu, kto podczas pustynnej burzy wdrapie się na skałę.
     Park Narodowy Uluru-Kata Tjuta - to jak mawiają tutejsi "must be" każdej wycieczki do Australii. Z myślą o turystach przygotowano w cieniu wielkiej góry miasteczko hoteli z centrum usługowo-handlowym. W drogich hotelach, bo wszystko tutaj (woda, elektryczność, transport, żywność i praca) kosztuje więcej niż w innych rejonach Australii, słychać wiele jeżyków świata. Sporo Japończyków (mają tu nawet swojego stałego rezydenta), Niemców i Amerykanów. Pojawiają się coraz częściej Polacy. W Yulara znajdują się wypożyczalnie samochodów, a na pobliskim lotnisku czekają helikoptery i małe samoloty, z których za kilkaset dolarów można oblecieć skały Uluru, Kata Tjuta czy zobaczyć z góry olbrzymie, białe od soli suche jezioro Amadeus.


KONKURS "POZNAJEMY SŁOWACJĘ"

Nad jakim słowackim miastem wisi UFO?


Odpowiedź wraz z doklejonym kuponem konkursowym, który należy wyciąć z aktualnego numeru magazynu, prosimy nadsyłać na kartkach pocztowych do 15.06.2007 roku pod adres: MT OBIEŻYŚWIAT, ul. Norwida 61, 76-200 Słupsk. Na zwycięzcę czeka nagroda w postaci weekendowego pobytu dla dwóch osób (2 noce / 3 dni) wraz ze wszystkimi atrakcjami parku wodnego AQUACITY w Popradzie, który jest sponsorem konkursu - www.aquacity.sk


MULTIMEDIALNY OBIEŻYŚWIAT

     Prawie 6500 starannie pose- gregowanych i opisanych zdjęć, 155 minut filmów, ponad 15 godzin radiowych opowieści podróżników i muzyki etnicznej oraz 400 ekranów tekstu zawarte są na 4 płytach CD-ROM multimedialnej wersji magazynu OBIEŻYŚWIAT. Niewiarygodne, a jednak prawdziwe! Płyty te powstały w latach 2002-2004 na skutek sukcesywnego gromadzenia i opracowywania przez Wydawnictwo KOLUMB relacji polskich podróżników z wypraw na 7 kontynentów.
     Są tam reportaże m.in. z rejsów dookoła świata kpt. Krzysztofa Baranowskiego na "Lady B" oraz jachtem "Marią" czy 6 wypraw wokół globu Andrzeja Sochackiego. Trasy biegną przez kilkadziesiąt państw - od najbardziej odległej Nowej Zelandii i dalej m.in. przez wyspy Pacyfiku, Australię, Indonezję, Malezję, Laos, Tajlandię, Sri Lankę, Indie, Nepal, Tybet i Chiny, syberyjskie połacie Rosji, Oman, Jemen, Turcję, Syrię, Egipt, Togo, RPA, Norwegię, Finlandię, Litwę, Łotwę, Estonię, Słowację, Hiszpanię, Portugalię, USA, Boliwię, Peru aż po Antarktydę. Wystarczy tego na 60 godzin oglądania, słuchania i czytania. Jest to prawdziwa uczta duchowa dla każdego, kto kocha podróże i niezastąpiona pomoc dydaktyczna w nauce geografii. Więcej informacji na www.obiezyswiat.com

SUPER OFERTA
4 x PC CD-ROM w cenie 2
Cena promocyjna kompletu:
39,80 zł zamiast 79,60 zł
(wysyłka na koszt wydawcy)

Zamów:
kolumb@obiezyswiat.com
tel. 059 842 49 53

-------------------------------------------------------------------------

O NAJNOWSZE WYDANIE MAGAZYNU OBIEŻYŚWIAT PYTAJ
W SALONACH PRASOWYCH RUCH, KOLPORTER I EMPIK!


Pakiety numerów archiwalnych magazynu OBIEŻYŚWIAT można kupić
w wysyłkowej Księgarni Obieżyświatów.

Zobacz numery archiwalne:


OBIEŻYŚWIAT 1(9)/2007


OBIEŻYŚWIAT 3(8)/2006


OBIEŻYŚWIAT 2(7)/2006


OBIEŻYŚWIAT 1(6)/2006

 

OBIEŻYŚWIAT NA CD | KRAJE | REPORTAŻE | OPOWIEŚCI | FOTOGALERIA | FILMOTEKA | KLUB | KONKURSY| KSIĘGARNIA
STRONA GŁÓWNA | INFO | WYDAWNICTWO KOLUMB | NAPISZ DO NAS

Wszelkie prawa zastrzeżone (c) Copyright by Wydawnictwo Kolumb