strona głównainfoWydawnictwo Kolumbnapisz do nas

OBIEŻYŚWIAT.com

OBIEŻYŚWIAT NA CD | KRAJE | REPORTAŻE | OPOWIEŚCI | FOTOGALERIA | FILMOTEKA | KLUB | KONKURSY| KSIĘGARNIA

NOWY NUMER OBIEŻYŚWIATA

     W salonach prasowych ukazał się kolejny numer 3(15) lipiec-wrzesień 2008 magazynu turystycznego OBIEŻYŚWIAT. Czasopismo jest kierowane do wszystkich osób kochających podróże. Oprócz reportaży i zdjęć zawiera także ofertę podróży po Polsce i wyjazdów do krajów tak bliskich jak Szwecja i Węgry czy popularnych jak Słowacja i Włochy, nieco dalszych jak Malta, Tunezja i Etiopia oraz do tak dalekich jak Kanada czy Tybet. OBIEŻYŚWIAT jest najtańszym polskim magazynem turystycznym. Kosztuje 2,95 zł, ale mimo niskiej ceny znajdziecie w nim Państwo kilkanaście ciekawych, inspirujących do podróży tematów i konkurs. Aktualny numer będzie w sprzedaży do końca września 2008 roku.

O NAJNOWSZE WYDANIE MAGAZYNU OBIEŻYŚWIAT PYTAJ
W SALONACH PRASOWYCH RUCH, KOLPORTER I EMPIK!

: W numerze

WCZASY NA MORZU
Rejs po Morzu Śródziemnym

STREFA SŁOŃCA
Gmina Rewal

WENECJA MAZOWSZA
Pułtusk

NAJWIĘKSZA W POLSCE
Licheń Stary

ČERSTVA CZYLI ŚWIEŻA
Słowacja - Liptov

MIASTO NA WYSPACH
Szwecja - Sztokholm

WAKACJE U BRATANKÓW
Węgry - Balaton

KSIĄŻKI I MULTIMEDIA

WALKA O PRZETRWANIE
Tybet

MIĘDZY HISTORIĄ A LEGENDĄ
Etiopia

DROGA DO ARKTYKI
Kanada

W RYTMIE ŚWIATA
Targi turystyczne TT WARSAW

PLECAK PEŁEN KABLI
Z notatnika podróżnika

OCALONE DZIEDZICTWO
Swołowo

: WSTĘP

Letnia przygoda


     "Ty zapomnisz o letniej przygodzie" - tak było w piosence Marty Mirskiej, ale niekoniecznie tak musi być po powrocie z tegorocznych wakacji. Ważne jest nie tylko z kim i gdzie je spędzamy, ale również w jaki sposób. Najczęściej wybierana jest pobytowa forma wypoczynku, a więc byczenie się nad wodą, kontemplowanie czasu na jedzeniu i zabawach. Bardziej chłonni świata, wręcz przeciwnie, wybierają tzw. objazdówkę, by w jak najkrótszym czasie zobaczyć jak najwięcej.
      Nie nową, ale bardzo atrakcyjną formą spędzania wakacji, którą polecamy, bo jest jeszcze mało popularna w naszym kraju, są rejsy wycieczkowe, czyli wczasy na morzu. Statek, pływający ośrodek wypoczynkowy wraz z zapleczem hotelowym, restauracjami, basenami, sklepami, teatrem i kasynem, stanowi coś w rodzaju "wesołego autobusu", który codziennie dowozi nas w inne miejsce. A tam mamy kilka, czasem kilkanaście godzin na zwiedzanie. Jest to idealne połączenie formy pobytowej z objazdową. A w dodatku - to poczucie egzotyczności, ekskluzywności i patrzenie w dal, którego jakże nam brakuje w codziennej pracy przy komputerze!
      W taką samą dal popatrzyć możemy odpoczywając nad polskim morzem, np. w Rewalu, Niechorzu czy Pobierowie. Przed wodą nie uciekniemy również w Pułtusku, mieście nazywanym Wenecją Mazowsza, czy w Sztokholmie, położonym na 14 wyspach. Swoją "morskość" prezentują także Węgrzy, nazywając Balaton morzem, które nie traci na swojej popularności dzięki termalnym źródłom. W gorących wodach potaplać się też możemy na Słowacji w regionie Liptov. Jeśli komuś za chłodno, to proponujemy wyprawę do gorącej Etiopii, a potem, dla ochłody, w arktyczne regiony Kanady. Natomiast w Polsce warto odwiedzić Licheń Stary, kiedyś nieznaną wieś, w której dzięki sile wiary powstała największa w naszym kraju świątynia.
     A na koniec nasza felietonistka Monika Witkowska udziela nam kilku rad jak podczas podróży nie zaplątać się w komputerowe i fotograficzne kable, czego również i my Państwu życzymy.


: Fragmenty artykułów

WCZASY NA MORZU
Rejs po Morzu Śródziemnym


    Gdy docieramy do Genui w południe autokarem z Katowic nagle kończy się deszczowy kawałek podróży przez Czechy i Austrię. Po zaokrętowaniu się na statek wycieczkowy "Simfonia" włoskich linii MSC Cruises, w maju odczuwamy pełnię śródziemnomorskiego lata, które jest tutaj "jakby" dłuższe od naszego. Słoneczna pogoda sprzyja nam na całej trasie: Genua - Monte Carlo - Walencja - La Valletta - Tunis - Civitavecchia (Rzym) - Genua. Może więc nie przypadkowo organizatorzy tego rejsu nazwali go "Słoneczne krajobrazy".
     Na każdym szczurze lądowym "Simfonia" robi spore wrażenie, bo to istne miasteczko, długie na 251 i szerokie na prawie 29 metrów, z trzynastoma pokładami. Można tu się nieźle nabiegać lub najeździć windami. W dodatku kolos waży 58 700 ton, a więc o jakieś parę tysięcy ton więcej od "Titanica". Od razu patrzę na łodzie ratunkowe, a właściwie małe stateczki z własnym napędem, które "w razie czego" muszą zabrać 1566 pasażerów i 700 członków załogi, nie licząc orkiestry, która chyba nie chciałaby tym razem grać do końca. Obawy moje szybko rozwiewają się na krótkim lecz obowiązkowym kursie bezpieczeństwa oraz na drugi dzień podczas podróży tymi stateczkami do wybrzeży Monaco. "Simfonię" trzeba było zostawić na redzie, bo jest zbyt wielka, aby mogła wpłynąć do Monte Carlo.
     Statki wycieczkowe to pływające hotele, mini kurorty, które oferują nie mniej atrakcji niż popularne turystyczne miejscowości. Do dyspozycji gości są restauracje, bary, dyskoteki, baseny, jacuzzi, centrum odnowy biologicznej, boiska sportowe, sale gimnastyczne, pole do gry w golfa, ścianka wspinaczkowa, kasyno, kino, teatr i rewia. To wszystko jest również na naszym wycieczkowcu, więc pierwsze godziny upływają mi na chodzeniu i "rozpoznawaniu terenu", aczkolwiek trudno byłoby go nazwać "gruntem". Statek płynie powoli, z prędkością do 20,8 węzłów, czyli trochę ponad 30 km/h. No, ale gdzie się tutaj spieszyć, skoro jesteśmy na wczasach? Nie odczuwa się kołysania, jest on świetnie wyciszony, a w razie większej fali wypuszcza do wody stabilizatory, które na spokojnym Morzu Śródziemnym rzadko są używane.

STREFA SŁOŃCA
Gmina Rewal

      Gdyby scharakteryzować gminę Rewal, to wystarczy powiedzieć: tylko morze i plaża, woda i piasek. Niezwykłość tego odcinka polskiego wybrzeża polega na tym, że plaże są tutaj szerokie i piaszczyste, a od lądu oddziela je malowniczy klif
      Rewal to dawna osada rybacka nad Bałtykiem, między Kołobrzegiem a Międzyzdrojami. Ta wypoczynkowa wieś, położona na wysokim wybrzeżu klifowym, 8-15 metrów nad poziomem morza, jest jednocześnie siedzibą gminy, która stanowi istny raj dla turystów. Gmina, położona nad 18-kilometrowym pasem brzegu Bałtyku, oferuje wypoczynek w siedmiu miejscowościach: Pobierowo, Pustkowo, Trzęsacz, Rewal, Śliwin, Pogorzelica i Niechorze. Co roku na wypoczynek przyjeżdża tu prawie 300 tysięcy osób, głównie Polaków i Niemców. Ambicją gminy jest, jak poinformował mnie jej wójt Robert Skraburski, aby ten piękny zakątek Polski, odwiedzany był przez cały rok. Dlatego stawia się tutaj m.in. na aktywny wypoczynek, a także na budowę obiektów sportowych. Przez całą gminę Rewal można iść, biec, jechać rowerem. Można także grać na plaży w siatkówkę, jeździć konno, grać w golfa, zmagać się z wiatrem na morskich falach. W kalendarzu imprez pojawiły się również mistrzostwa paralotniarzy.
     W styczniu 2001 roku w Rewalu oddano do użytku jedną z najnowocześniejszych na Pomorzu hal sportowych z boiskiem o powierzchni 1180 m2. Można w niej ćwiczyć, trenować i odbywać zawody rangi mistrzowskiej. Halę upodobały sobie piłkarki ręczne. Jesienią 2007 roku w Niechorzu rozegrano prestiżowe eliminacje Mistrzostw Europy UEFA w piłce nożnej zawodników do lat 17. Jest też gdzie popływać, bo w gminie znajduje się aż 40 basenów. W najbliższych planach jest budowa mariny, parku wodnego, a także lotniska dla lekkich samolotów.

WENECJA MAZOWSZA
Pułtusk

     Pułtusk - jest jednym z najstarszych miast województwa mazowieckiego. Ze względu na bardzo ciekawe położenie i bogatą architekturę nazywane jest Perłą Mazowsza. Piękne krajobrazy, czyste środowisko naturalne, zabytki oraz ciekawa historia - tym zachwyca i przyciąga do siebie Pułtusk. To małe, ale szczególne miasteczko na północnym Mazowszu, przez sześć wieków znajdowało się pod jurysdykcją biskupów płockich. Miasto leży 60 km od Warszawy na skraju Puszczy Białej, na szlaku prowadzącym do Jezior Mazurskich.
     Stąd na Mazury prowadzi jeszcze jedna droga, naturalny szlak wodny - rzeka Narew. Dwa kilometry przed Pułtuskiem rzeka rozwidla się, okalając najstarszą część miasta - rynek z zamkiem i przyległymi kamieniczkami. Właśnie z racji takiego położenia Pułtusk nazywany jest często także Wenecją Mazowsza. Podobnie jak w Wenecji, również i tu można popływać gondolą. Dzięki istniejącej od ponad 10 lat Wyższej Szkole Humanistycznej im. A. Gieysztora Pułtusk jest miastem tętniącym życiem, miastem młodości.

NAJWIĘKSZA W POLSCE
Licheń Stary

     "Patrzę z podziwem na tę ogromną budowlę, która w swoim rozmachu architektonicznym jest wyrazem wiary i miłości do Maryi i Jej Syna" - to słowa Jana Pawła II wypowiedziane w Licheniu w dniu 07.06.1999 roku.
     Jeszcze 30 lat temu trudno było na mapie Polski znaleźć małą wioskę o nazwie Licheń Stary. Ówczesne władze chciały, aby ta miejscowość, położona wśród jezior i lasów niedaleko Konina, została zapomniana. Drogi wiodące do Lichenia były wąskie i od wielu lat nieremontowane. Jednakże każdego roku 14 sierpnia na drogach dojazdowych wzmagał się ruch kolorowo przyozdobionych furmanek pełnych odświętnie ubranych ludzi. Jechali na odpust do swojej Matki Boskiej Licheńskiej, by pochylić się przed jej małym wizerunkiem znajdującym się w ołtarzu głównym kościoła pw. Św. Doroty.
     Dziś Licheń wygląda zupełnie inaczej. Wiele się tutaj zmieniło. Do sanktuarium prowadzą szerokie i dobrze oznakowane drogi, a pielgrzymi przybywają tu przez cały rok. Ksiądz Eugeniusz Makulski, kustosz sanktuarium w latach 1966-2004, widząc coraz większe rzesze wiernych chcących oddać cześć Maryi, postanowił wybudować bazylikę, która mogłaby pomieścić wszystkich pątników. Tak też uczynił dzięki ofiarności wiernych.
     W latach 1994-2004 na polach niedaleko starego kościółka stanęła największa w Polsce, ósma w Europie i dwunasta pod względem wielkości na świecie świątynia. Bazylika zajmuje powierzchnię 25 000 m2, czyli tyle, co ok. 100 domów jednorodzinnych, szerokość elewacji frontowej wynosi 162 m, długość świątyni - 120 m, a wysokość wieży wraz z krzyżem -141,5 m, czyli ok. 50 pięter!

ČERSTVA CZYLI ŚWIEŻA
Słowacja - Liptov

      Hasło reklamujące Słowację jako "Mały wielki kraj" trafnie oddaje to, co widzimy po przejechaniu granicy z naszym południowym sąsiadem. Mnóstwo atrakcji - jaskinie, skanseny, akwaparki i przepiękne góry. Słowacji pomogły sensowne przepisy i podatek liniowy. Widać, że stawia się tu na turystykę, a Polacy po Czechach stanowią drugą pod względem ilości grupę osób wypoczywających w tym kraju.
      Słowacja to głównie góry, pasma Tatr i inne łańcuchy Karpat zajmujące ponad 60% powierzchni kraju, a najwyższym szczytem jest Gerlach (2655 m n.p.m.). Polska dzieli się ze Słowacją Tatrami, ale nam przypada zaledwie jedna czwarta tych pięknych gór. Pod koniec maja odwiedziłem Kotlinę Liptowską w północno-zachodniej Słowacji. W tej części kraju są aż trzy parki narodowe: utworzony w 1993 r. Tatrzański Rezerwat Biosfery, Tatrzański PN i PN Niskie Tatry. Stolica Liptowa - Liptowski Mikulasz niezmiennie kojarzy się z pochodzącym z pobliskiej Terchowej Jurajem Janosikiem, najsłynniejszym zbójnikiem w monarchii austro-węgierskiej. Na rynku obok więzienia stoi pomnik zbójnika, który swoją sławę zawdzięcza temu, że wprawdzie kradł i rabował, ale zdobyczą dzielił się z biednymi, a ujęty przez cesarskich żandarmów został powieszony w Mikulaszu "za poślednie ziobro".
      Na okolicznych stokach, po których od listopada do marca szusują narciarze wiosną pojawiają się amatorzy zorbingu, motolotni, paralotni i quadów. Dla fanów raftingu zbudowano sztuczny kanał na rzece Vah (Wag), natomiast w Pavčinej Lehocie działa letni tor bobslejowy na rurze, tzw. Bobowa draha.

MIASTO NA WYSPACH
Szwecja - Sztokholm

     Zdaniem niektórych nazwa szwedzkiej stolicy powstała przez zlepek wyrazów: "stock" czyli pal oraz "holme"- wysepka. Dzisiejszy Sztokholm zajmuje 14 wysp, połączonych 53 mostami.
      Podobnie jak w Wenecji, czy Amsterdamie, na urok Sztokholmu wpływają kanały. Tylko, że w przeciwieństwie do wymienionych miast, są one tutaj niesamowicie czyste. W granicach miasta znajdują się kąpieliska, a widok wędkarzy stojących na moście w samym centrum i wyciągających łososie, też nie jest niczym niezwykłym. Swoją drogą, mięso z tych ryb w Szwecji nie jest traktowane jako synonim luksusu i należy do najtańszych artykułów spożywczych.
     Najważniejsza z wysp to ta, na której znajduje się Gamla Stan, czyli Starówka, kolebka miasta założonego jak się przyjmuje ok. 1250 roku. To właśnie tam, przed pałacem królewskim, odbywają się codzienne zmiany warty przyciągające tłumy turystów. Trzeba przyznać, że musztrę wojsko ma opanowaną znakomicie, ale po zakończeniu uroczystości już nie widać wojskowego drylu, co my lubimy. Żołnierz rozmawiający na warcie przez telefon komórkowy z mamusią czy dziewczyną to zupełnie normalny obrazek.

WAKACJE U BRATANKÓW
Węgry - Balaton

     Jeszcze nie tak dawno jeździliśmy na Węgry nie tylko zwiedzać, ale głównie w celach handlowych. Dzisiaj na nowo odkrywamy zalety tego kraju. Forinty liczone w tysiącach początkowo powodują lekką konfuzję. Później nawet ceny okazują się przyjazne. Węgrzy bardzo skutecznie wykorzystują swój klimat i położenie geograficzne.
     Najbardziej widać to w stołecznym Budapeszcie, gdzie co chwila na wzgórze Gellérta podjeżdżają autokary. Różnojęzyczne tłumy ludzi podążają do kolejnych atrakcji, a stateczki na Dunaju krążą pracowicie między mostami. Niespiesznie płynąc jednym z nich przesuwają się nam przed oczami budowle, w tym ogromny budynek Parlamentu i górujący nad miastem Pomnik Wolności. Można podziwiać widoki z kieliszkiem wina w ręku i przy pysznym jedzeniu. Statki są mniej lub bardziej ekskluzywne. Cumują one przy nabrzeżu jak wycieczkowce na Nilu. Czasami trzeba przejść przez kilka, aby dojść do swojego. Dunaj żyje wraz z miastem. Jakże tego brakuje na Wiśle.

WALKA O PRZETRWANIE
Tybet

     Kraj na Dachu Świata w ostatnich czasach powrócił na łamy mediów i wzbudza coraz więcej emocji. Nikogo nie pozostawia obojętnym. Ten najbardziej odosobniony i najtrudniej dostępny rejon świata, to miejsce magiczne, a w ostatnim półwieczu również świadek tragicznych wydarzeń. Według doniesień prasy, od marca do maja bieżącego roku z rąk chińskich zginęło blisko 200 Tybetańczyków, którzy stanęli do walki o zachowanie tożsamości narodowej.
     Głównymi grupami etnicznymi zamieszkującymi Tybet są Tybetańczycy i Chińczycy narodowości Han. Od początku naszej ery ludy zamieszkujące Płaskowyż Tybetański rozwijały się prawie zupełnie niezależnie od sąsiednich ludów, a w ostatnich dwóch stuleciach kontakty ze światem zewnętrznym były ograniczone. Nie wpuszczano przede wszystkim białych, co przyczyniło się do widocznej odrębności Tybetańczyków. Wewnątrz samej rasy tybetańskiej doszło do powstania podgrup etnicznych, m.in. Topa, Khampa, Golok, różniących się kulturą, strojem i mówiących odmiennym dialektem. Występują również grupy etniczne blisko spokrewnione z Tybetańczykami - Qiang, Monba i Lhoba. Tę barwną mieszankę etniczną najlepiej widać w Lhasie na Barkorze, kręgu pielgrzymowania otaczającym świątynię Dżokhang.

MIĘDZY HISTORIĄ A LEGENDĄ
Etiopia

     Północ Etiopii - to podróż śladami starożytnej cywilizacji Aksum i burzliwej XII-wiecznej historii imperialnego Gondar. To mistyczne, wykute w skale kościoły Lalibeli. To również wspólny posiłek po długiej mszy na kościelnym dziedzińcu oraz barwne, chrześcijańskie święta pełne żarliwej modlitwy. Podróżowanie po Etiopii to nie lada atrakcja. Prawie cała jej powierzchnia wyniesiona jest na wysokość 2000-3000 m n.p.m. Wyżyna Abisyńska pocięta dolinami rzek, kanciaste góry Chore i malownicze góry Siemen, przepastna gardziel Nilu Błękitnego - to wszystko sprawia, że piękno tego kraju jest urzekające.
      A podróżuje się dużo, bo kraj to ogromny, liczący ponad 1,1 mln km2. Odległość ze stolicy Addis Abeby do Bahir Dar nad jeziorem Tana zabiera cały dzień. Dniami odmierzamy też odległości między Gondar i Aksum, a następnie drogę do Lalibeli. Nasz samochód mozolnie wspina się na wysokość ponad 3500 m n.p.m. po to tylko, żeby za chwilę innymi serpentynami spadać półtora tysiąca metrów w dół. Mijamy wioski otoczone kamiennymi murkami lub drewnianą palisadą. Okrągłe, kryte strzechą domy z eukaliptusa "otynkowane" są gliną wymieszaną ze słomą z teffu (endemiczny rodzaj zboża, powszechnie używanego m.in. do przygotowania injery, czyli kwaskowego chleba w postaci dużych, szarych naleśników). Płaskie korony akacji z zarzuconym na nie sianem pełnią rolę stodoły. Ogromne toboły kołyszą się na głowach kobiet w białych szamma (gabi, szamma - to nazwy białych, szerokich, tkanych w domu szali, pledów powszechnie używanych przez mieszkańców). Brzegiem drogi podążają chłopcy, zagarniając stada niesfornych kóz.

DROGA DO ARKTYKI
Kanada

     Kanada, po zniesieniu wiz dla obywateli Polski, stała się turystycznie jeszcze bliższa. Wielu rodaków zna już południowe i zachodnie rejony tego kraju, natomiast mało jest takich, którzy zdecydowali się poznać jej północną, najbardziej dziewiczą i surową część - Jukon i Terytorium Połnocno-Zachodnie.
Takich dróg jak Dempster Highway w Kanadzie, wiodących na daleką, mroźną północ, hen poza Kołem Podbiegunowym, jest na świecie kilka. W Europie to droga na Nordkap w Norwegii, a na Alasce - James Dalton Highway, która kończy się w roponośnych rejonach Prudhoe Bay nad Oceanem Arktycznym.
     Dempster Highway jest jedyną drogą w Kanadzie, którą można dojechać aż 375 km poza krąg polarny do Inuvik, największego, liczącego 3500 mieszkańców miasta kanadyjskiej Arktyki. Mimo iż służby drogowe bez przerwy zasypują powstające w nawierzchni wyrwy, wymaga ona od kierowców dużej uwagi. Jest bowiem niemal przez całą swoją długość drogą szutrową, a na wielu odcinkach pokrywa ją śliska glina. Przejechanie Dempster Highway wykracza poza turystyczny standard. Od kierowców wymaga doświadczenia i koncentracji. Pokonanie w obu kierunkach prawie 1500 km (od skrzyżowania z Klondike Highway do Inuvik) to przygoda, której nie sposób zapomnieć.
Jadąc tą droga podziwialiśmy niedźwiedzie, karibu, łosie, wiewiórki arktyczne, czerwone lisy, bobry, orły, dzikie kaczki i gęsi.

W RYTMIE ŚWIATA
Targi turystyczne TT WARSAW

     Narodowe tańce w wykonaniu rodowitych Marokańczyków, egzotyczne rytmy muzyki Egiptu, oryginalne przysmaki prosto z Francji i wiele innych atrakcji czeka zwiedzających na XVI edycji Międzynarodowych Targów Turystycznych TT Warsaw - Tour & Travel 2008 w dniach 25-27 września 2008 roku w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Dla tych, którzy myślą o jesienno-zimowym urlopie to okazja do wybrania najciekawszego miejsca wartego odwiedzenia i poznania jego kultury, bowiem zaprezentuje się tu ponad 500 wystawców z 60 krajów świata.
     TT Warsaw to najważniejsza międzynarodowa impreza w Polsce dla branży turystycznej. Podczas targów prezentowana jest oferta wyjazdowa w najciekawsze rejony świata bezpośrednio przez przedstawicieli danego kraju, a także najatrakcyjniejsze turystycznie miejsca w Polsce. Swoje propozycje przedstawią m.in. touroperatorzy, agencje turystyczne, ośrodki wypoczynkowe, hotele, pensjonaty, uzdrowiska i sanatoria, przewoźnicy oraz firmy internetowe i ubezpieczeniowe, a także narodowe organizacje turystyczne oraz miasta i regiony z różnych stron świata.

PLECAK PEŁEN KABLI
Z notatnika podróżnika

     Dzisiaj rano szlag trafił mój komputer. Fatalnie, bo okazuje się, że bez tego urządzenia nijak sobie nie radzę i niczego nie mogę załatwić. Ażeby nie tracić czasu, wzięłam się za pakowanie. Za kilka dni wyjeżdżam do Peru, tak więc spakować się i tak wcześniej czy później muszę.
     A dlaczego o tym piszę? Dlatego, że uprzytomniłam sobie, że pół mojego plecaka to kable. Wszystko jedno czy jadę na dwa dni czy na dwa miesiące - zestaw kabli jest naprawdę imponujący. Jeden do ładowania komórki, dwa do aparatów fotograficznych (bo mam zwykle dwa), czasem dochodzi jeszcze aparat podwodny i wtedy ilość "fotokabli" zwiększa się do trzech. Poza tym jest jeszcze jeden do twardego dysku, na który zgrywam zdjęcia, kabelek USB i, w zależności od formy wyjazdu, do laptopa (coraz częściej go zabieram), czasem też taki do ładowania krótkofalówek i ewentualnie GPS-a.

OCALONE DZIEDZICTWO
Swołowo

     28 czerwca 2008 roku we wsi Swołowo niedaleko Słupska, zwiedzającym udostępniono zabytkową Zagrodę Albrechta, która jest przykładem typowej architektury pomorskiej, podobnie jak cała wieś z zachowaną zabudową szachulcową. Staraniem Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku, przy wsparciu Marszałka Województwa Pomorskiego w Gdańsku Jana Kozłowskiego i w większości za fundusze z Unii Europejskiej, specjalistyczna firma "Restauro" z Torunia w ciągu niespełna dwóch lat prawie od podstaw zrekonstruowała 6 budynków zagrody. Jak poinformowała Marzenna Mazur, etnograf i kierownik całego projektu, podczas rozbiórki i budowy starano się wykorzystać wszystkie nadające się do ponownego użycia oryginalne materiały, takie jak cegły, dachówki, czy belki drewniane. Wyjątkowym mistrzostwem wykazał się cieśla Władysław Bujak, specjalista od ciesielki ryglowej.

KONKURS "OBIEŻYŚWIATA"

JAK BRZMI PO WĘGIERSKU ZNANE POWIEDZENIE O DWÓCH BRATANKACH?

Wśród 3 osób, które do 15.09.2008 roku przyślą prawidłową odpowiedź wraz z doklejonym kuponem konkursowym na kartkach pocztowych pod adresem: MT OBIEŻYŚWIAT, ul. Norwida 61, 76-200 Słupsk, wylosujemy przewodniki turystyczne wydawnictwa Hachette Livre.
Prawidłowa odpowiedź w konkursie z nr 2(14)/2008 brzmiała: "Fińską Doliną Krzemową nazywane jest Oulu". Przewodniki wylosowały panie: Krystyna Bańkowska z Dywit, Iwona La Pourbe z Rybnika i Witosława Wacławska z Ustki. Gratulujemy! Nagrody prześlemy pocztą.


MULTIMEDIALNY OBIEŻYŚWIAT

     Prawie 6500 starannie pose- gregowanych i opisanych zdjęć, 155 minut filmów, ponad 15 godzin radiowych opowieści podróżników i muzyki etnicznej oraz 400 ekranów tekstu zawarte są na 4 płytach CD-ROM multimedialnej wersji magazynu OBIEŻYŚWIAT. Niewiarygodne, a jednak prawdziwe! Płyty te powstały w latach 2002-2004 na skutek sukcesywnego gromadzenia i opracowywania przez Wydawnictwo KOLUMB relacji polskich podróżników z wypraw na 7 kontynentów.
     Są tam reportaże m.in. z rejsów dookoła świata kpt. Krzysztofa Baranowskiego na "Lady B" oraz jachtem "Marią" czy 6 wypraw wokół globu Andrzeja Sochackiego. Trasy biegną przez kilkadziesiąt państw - od najbardziej odległej Nowej Zelandii i dalej m.in. przez wyspy Pacyfiku, Australię, Indonezję, Malezję, Laos, Tajlandię, Sri Lankę, Indie, Nepal, Tybet i Chiny, syberyjskie połacie Rosji, Oman, Jemen, Turcję, Syrię, Egipt, Togo, RPA, Norwegię, Finlandię, Litwę, Łotwę, Estonię, Słowację, Hiszpanię, Portugalię, USA, Boliwię, Peru aż po Antarktydę. Wystarczy tego na 60 godzin oglądania, słuchania i czytania. Jest to prawdziwa uczta duchowa dla każdego, kto kocha podróże i niezastąpiona pomoc dydaktyczna w nauce geografii. Więcej informacji na www.obiezyswiat.com

SUPER OFERTA
4 x PC CD-ROM w cenie 2
Cena promocyjna kompletu:
39,80 zł zamiast 79,60 zł
(wysyłka na koszt wydawcy)

Zamów:
kolumb@obiezyswiat.com
tel. 059 842 49 53

-------------------------------------------------------------------------

O NAJNOWSZE WYDANIE MAGAZYNU OBIEŻYŚWIAT PYTAJ
W SALONACH PRASOWYCH RUCH, KOLPORTER I EMPIK!


Pakiety numerów archiwalnych magazynu OBIEŻYŚWIAT można kupić
w wysyłkowej Księgarni Obieżyświatów.

Zobacz numery archiwalne:


OBIEŻYŚWIAT 2(14)/2008


OBIEŻYŚWIAT 1(13)/2008


OBIEŻYŚWIAT 4(12)/2007


OBIEŻYŚWIAT 3(11)/2007


OBIEŻYŚWIAT 2(10)/2007


OBIEŻYŚWIAT 1(9)/2007


OBIEŻYŚWIAT 3(8)/2006


OBIEŻYŚWIAT 2(7)/2006


OBIEŻYŚWIAT 1(6)/2006

 

OBIEŻYŚWIAT NA CD | KRAJE | REPORTAŻE | OPOWIEŚCI | FOTOGALERIA | FILMOTEKA | KLUB | KONKURSY| KSIĘGARNIA
STRONA GŁÓWNA | INFO | WYDAWNICTWO KOLUMB | NAPISZ DO NAS

Wszelkie prawa zastrzeżone (c) Copyright by Wydawnictwo Kolumb